
Tilt przed Galerią Remont. Fot. (c) Henryk Gajewski, 1980 (http://www.obieg.pl/introduction/lrmw_alfonsy.php)


No i stało się: słynny - można nawet śmiało powiedzieć, że legendarny - Klub Remont przestał istnieć na artystycznej scenie Warszawy. W tym miejscu, gdzie kiedyś działał, istnieje, jeszcze lokal o tej samej nazwie, jednak z dawną legendą niewiele ma wspólnego. Budynek jest odnowiony, pomalowany na błękitny kolor, nie ma w nim już pokrytych kurzem witryn, w których zwieszone były „old schoolowe” plakaty z informacjami n/t nadchodzących imprez koncertowych. Dziś już niewiele kto wie, jaką rolę odegrał ten klub w historii polskiej muzyki tzw. alternatywnej. Grywały tu zespoły zagraniczne, o których mawia się, że wyznaczały trendy... nawet w muzyce światowej! To wstyd i grzech, że na aktualnej stronie www klubu brak informacji o jego historii, brak biografii ludzi z nim związanych, brak notek na temat zespołów, które przez wiele lat miały tu próby. W czasach mojej młodości, na początku lat 80-tych, Remont miał status kultowej świątyni wyznawców punk rocka, miejsca zakazanego i potępianego przez rodziców, przyciągającego wszelkich dziwaków, abnegatów, buntowników i artystów. Pamiętam jedną z moich pierwszych wizyt w klubie - był to chyba koncert jakiś polskich kapel nowo-falowych w 1981 roku - czułem się jak za granicą, może nawet jak Londynie.. przekraczasz jego próg i spotykasz ludzi, którzy zupełnie nie pasują do szarości miasta, do smutku Warszawy, do syfu, który zalega na zewnątrz. Nawet jeśli dla małolatów takich jak ja wizyta w Remoncie obarczona była w tamtych czasach ryzykiem sponiewierania, upodlenia, pobicia i utraty mienia takiego jak znaczki, koszulki czy nawet kurtki, i tak było warto tu się znaleźć. To było uczestniczenie w niezwykłych wydarzeniach, w niezwykłym - jak na tamte czasy -miejscu z ludźmi, którzy mieli odwagę przeciwstawiać się stereotypom. Tak to miejsce zapamiętałem. Może i jest w tym idealizowanie, "napompowane", przekoloryzowane stękanie, ale wynika ze szczerej tęsknoty do ciekawych miejsc i sytuacji. Pozwolę sobie zamieścić obszerne fragmenty tekstów ze strony www.mitologie.pl, które fajnie oddają klimat tamtych czasów - zachęcam to odwiedzin strony. Naprawdę warto ! (Wyrazy szacunku dla autorów). W polskim internecie nadal brakuje ciekawych archiwów tamtych czasów.
„Remont” był najważniejszym klubem w latach 70-tych. Miejscem absolutnie niezwykłym – kultowym jak by się dziś powiedziało. Centrum wydarzeń artystycznych i towarzyskich – wszyscy się tam spotykali. Poszczególne oddziały klubu prowadzone były przez ludzi świadomych, często artystów - pełnych pasji i determinacji. Dzięki temu w swych działaniach klub osiągał wybitny poziom i uznanie przypieczętowane nagrodami „czerwonej róży” które mu przez kilka lat przyznawano. W pierwszej połowie lat 70 tych muzyka rockowa przeżywała impas - w natarciu był wtedy jazz. I Jazz Club Remont był najlepszym klubem jazzowym w Polsce. Grała tu czołówka polskich muzyków, zapraszano gwiazdy z zagranicy.
Punk w Remoncie
Remont miał wiele „oddziałów” z których każdy był na swój sposób wybitny i nieprzeciętny: Galeria Remont prowadzona przez Henryka Gajewskiego, ośrodek teatralny, DKF Kwant, Jazz Club Remont, Folk Club Remont. I do tego wszystkiego Andrzej Turczynowicz - „Amok” przygarnął pierwszych punkowców organizując na początku 79 roku "Sound Club" - spotkania przy nowej muzyce puszczanej z płyt. Równolegle Henryk Gajewski nie obawiał się łączyć konceptualnych performances z punk rockiem widząc w nim rewolucyjną energię, której sztuce brakowało. Organizował pokazy filmów muzycznych, pierwsze koncerty i nagrania. Cechą Remontu była zawsze duża otwartość na nowe zjawiska oraz mix rożnych środowisk. Twórczy ferment doprowadzał do wielu prekursorskich na polskim gruncie wydarzeń. I nic też dziwnego, że pierwsze przejawy punka zaistniały właśnie tam. Symboliczny, pierwszy koncert punkowy w Polsce - występ grupy „the Raincoats” - odbył się w Remoncie, za zasługą Henryka Gajewskiego, w ramach międzynarodowego festiwalu artystów performance „I am” - wiosną 78 roku. W tym czasie mało kto miał w Polsce pojęcie o punku. Cały ten festiwal był wydarzeniem przełomowym, wielkim szokiem - pierwszą możliwością bezpośredniej konfrontacji z tym co najbardziej twórcze i postępowe w światowej niezależnej kulturze. Właściwie „pełną parą” punkowa aktywność w Remoncie ruszyła po sierpniu '80. Galeria Post Remont była stałym miejscem spotkań – centrum alternatywnych działań, Folk Klub Remont organizował „Diafory”, które przybrały tez taki nieco „integracyjny” – „artystyczno-punkowy” charakter. Andrzej Zuzak z grupa przyjaciół utworzył Agencje Sztuki Alternatywnej, która miała być pierwszą niezależną agencją artystyczną wspierającą działalność młodych alternatywnych grup rockowych, a także inne formy działalności artystycznej. Jednak ten okres nowych możliwości i ożywienia przypadł już na schyłek pierwszej fali punkowej. Wszystko osłabiła fala posierpniowej emigracji, a stan wojenny ostatecznie zakończył ten etap” (Michał 12:41, 17 lis 2007 (CET) Źródło: "http://www.mitologie.pl/index.php?title=Riviera-Remont")

5 komentarzy:
uwaga! link zmieniony:
mitologie.eu
(dalej powinno być OK ;-)
zauwazylem blad: Folk Klub nie organizowal Diafory, tylko Andrzej Mitan (albo moze Klub Remont jako taki)
Bardzo interesujące. Pozdrawiam serdecznie.
świetnie napisane
Tapeta może być czymś więcej niż tylko tłem dla mebli. Odpowiednio dobrana podkreśli strefę wypoczynkową, wyróżni ścianę za łóżkiem albo nada charakter domowemu gabinetowi. Przed wyborem warto poznać różne możliwości, a pomocne artykuły można znaleźć na https://lamural.pl/jaka-fototapeta-do-firmy-i-lokalu-uslugowego-przewodnik-dla-przedsiebiorcow/ . To dobre miejsce dla osób szukających praktycznych porad i świeżych pomysłów na aranżację.
Prześlij komentarz