<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905</id><updated>2012-02-16T07:44:10.982+01:00</updated><title type='text'>Muzzik Manifesto</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>38</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-6653009987561619657</id><published>2009-02-05T11:10:00.003+01:00</published><updated>2009-02-05T11:15:27.417+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/RsnhZS6DFik&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/RsnhZS6DFik&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-6653009987561619657?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/6653009987561619657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=6653009987561619657' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6653009987561619657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6653009987561619657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2009/02/blog-post.html' title=''/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-491113914079650087</id><published>2008-12-25T18:52:00.005+01:00</published><updated>2008-12-27T02:21:32.667+01:00</updated><title type='text'>15.The Clash "London Calling"</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVIfYZa9hI/AAAAAAAAAQg/MxY5qPZatwk/s1600-h/sisimg2004111753465110.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284209441751365138" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 267px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVIfYZa9hI/AAAAAAAAAQg/MxY5qPZatwk/s400/sisimg2004111753465110.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Kilka miesięcy po przyjeździe do bogatej Szwajcarii w 1983 roku zacząłem posługiwać się językiem quasi niemieckim na tyle dobrze, że pojawiła nadzieja na przetrwanie rozłąki z Polską bez uczucia nieustającej depresji i kompleksu wyobcowania. Ze względu na słowiańskie pochodzenie (grupa polskich emigrantów była nieliczna) i ze względu na niekonwencjonalny „image” (jak powiedział pewien nonszalancki człowiek sukcesu „image is everything”) przyciągałem uwagę otoczenia. Z jednej strony zawstydzałem się, z drugiej – imponowało mi bycie w centrum uwagi. "Otwartość i komunikatywność" ;),  cechy obce Szwajcarom, ułatwiały mi jednak odnajdywanie się w nowej rzeczywistości. W męskiej klasie, do której zostałem przydzielony w lokalnym państwowym gimnazjum, byłem najstarszym uczniem – wiek, wygląd i "fantazja" zapewniły mi nietykalność i respekt. Za sprawą kilku znajomości zawartych przy odsłuchach płyt w lokalnych sklepach z winylami, które odwiedzałem codziennie po zajęciach w szkole, zacząłem poznawać świat „szwajcarskich subkultur i podziemia artystycznego”, kontrastującego z wizerunkiem Szwajcarii sielskiej, bogatej, sztywnej, nudnej, przewidywalnej, mieszczańskiej, zajeżdżającej zapachem sera np. marki  Emmentaler i umęczonych krowich wymion produkujących hektolitry przetwarzanego na różne sposoby mleka. Pomiędzy gmachami banków i czzyściutkich domów handlowych, między popularnymi supermarketami Migros i Coop, po ulicach szorowanych proszkiem Persil, sunęły stada dziwaków, albo do przesady ulizanych i wymuskanych, z zakreconymi wąsami , w okularach z metalowymi oprawkami, albo wyjętych żywcem z amerykańskich filmów akcji. Szwajcaria dzieliła się na 2 światy – pocztówkowy (zewnętrzny) i szalony (alternatywny – „głęboko” podziemny). Te dwa światy zderzały się ze sobą, walczyły, szarpały, odpychały i mieszały. To były czasy nieustających manifestacji anarchistycznych na ulicach największych miast, jednego dnia rzucano kamieniami w witryny banków, policjanci pałowali bez skrupułów lewackich łobuzów (co drugi z nich nosił w klapie znaczek Che Gevary), lała się krew, pluto na siebie gęstą flegmą, drugiego dnia w tych samych miejscach wytapirowane staruszki dokarmiały gołębie, opowiadając sobie o przepisach kulinarnych odnalezionych w plotkarskich magazynach niemieckiej produkcji. Co za hipokryzja &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVH8fKGVEI/AAAAAAAAAQQ/O-NcGI5uqhw/s1600-h/610x.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284208842270725186" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 294px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVH8fKGVEI/AAAAAAAAAQQ/O-NcGI5uqhw/s400/610x.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;– w tym kraju kolaborantów z czasów II Wojny Światowej traktowano Niemców z należytą im pogardą ;). I to wszystko działo się pod sztandarami bezpośredniej demokracji, gdzie każdy uzurpuje sobie prawo do wyrażania własnej opinii, co zresztą jest skrupulatnie odnotowywane w największych &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVIMO3_CAI/AAAAAAAAAQY/rb-3osjpTV8/s1600-h/clash_03_84.jpg"&gt;&lt;/a&gt;w tej części świata tajnych archiwach policyjnych. I wszyscy udają, że tego wszystkiego nie ma.&lt;br /&gt;Szwajcarię nie tylko odróżniało od Polski bogactwo i dostatek, Szwajcara była eklektyczna. Eklektyczny był świat subkultur. O ile Polsce, którą opuściłem, można było dostrzec trzy, może cztery młodzieżowe ruchy modowo-artystyczne (popersi, hipisi, gitowcy czy punkowcy) – tu były ich dziesiątki. Uświadomiłem to sobie po raz pierwszy, za to bardzo dobitnie, w lutym 1984 roku, kiedy wybrałem się do Kunsthalle Bern na koncert the Clash, występujących już zresztą wtedy w pięcioosobowym składzie i bez Micka Jonesa. Zjawiło się tu ponad 1000 osób, zjawili się tu fani punk’a 77, brudni mieszkańcy squatów z wybielanymi irokezami w zajeżdżających potem jeansach, wyfryzowani wielbiciele rockabilly i Teddy Boys, bladzi, upudrowani i nastroszeni wyznawcy subkultury gotyckiej, heavy metalowcy w skórach i jeansowych kurtkach bez rękawów , lepiący się&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVIMO3_CAI/AAAAAAAAAQY/rb-3osjpTV8/s1600-h/clash_03_84.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284209112777689090" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; WIDTH: 400px; CURSOR: hand; HEIGHT: 250px" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVIMO3_CAI/AAAAAAAAAQY/rb-3osjpTV8/s400/clash_03_84.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; od haszyszu hipisi, zniewieściali wielbiciele new romantic, czarno-biali big beatowcy, przyciężkawi hells angels wynajmowani do pilnowania porządku czy modni modsi w przydługich parkach kupionych w angielskich second handach. Wszyscy starannie ubrani, widziałem coś takiego tylko na zdjęciach z kolorowych pism, które w Polsce można było kupić za grosze na pchlim targu na Żoliborzu, wyglądali na żywcem wyjętych z innych miejsc na ziemi, z innych czasów, z koncertów zespołów, których plakaty od dziesięcioleci wiszą na ścianach zbuntowanych nastolatków. I wszyscy bawili się razem, nie było spięć, burd, obelg, strachu, nie było pogardliwych spojrzeń, wszystkich jednoczyła muzyka the Clash, nieważne, że już bez Micka Jonesa, nieważne, że nie było już w ich muzyce tej samej energii, jak na płycie London Calling z 1981 roku, pierwszej płycie The Clash jaką kupiłem. Do dziś zresztą to jeden z moich top 10 Best Vinyls Ever Whatever. Koncert był doskonały - spełnienie marzeń siedemnastolatka. Panowie z zespołu wszyscy ubrani na biało, w koszulach bez rękawów, w czarnych wojskowych butach, Paul Simonon z basem zawieszonym na wysokości kolan, śpiewający Guns of Brixton, dorosłe dzieci skaczące ze sceny, ja potargany gdzieś w tłumie, już naznaczony ksywką „Polanski” , jednak nie pogardliwie, raczej z namaszczeniem. Nie czułem się tu samotnie. W tłumie panował szczery i raczej wielki entuzjazm. Fajne przeżycie. Piszę to z perspektywy siedemnastolatka, oczywiście.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-491113914079650087?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/491113914079650087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=491113914079650087' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/491113914079650087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/491113914079650087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/12/25the-clash-london-calling.html' title='15.The Clash &quot;London Calling&quot;'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SVVIfYZa9hI/AAAAAAAAAQg/MxY5qPZatwk/s72-c/sisimg2004111753465110.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-9014281749476385579</id><published>2008-12-21T21:37:00.007+01:00</published><updated>2009-02-05T11:18:53.038+01:00</updated><title type='text'>Post Punk Idols - The Magazine. Wróciłem ;)</title><content type='html'>&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/A3oIQS_MYvk&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/A3oIQS_MYvk&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałem już  o nich wcześniej. Na basie Barry Adamson.... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="320" height="265"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ghvlwxEDI14&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ghvlwxEDI14&amp;hl=pl&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x006699&amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="320" height="265"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-9014281749476385579?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/9014281749476385579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=9014281749476385579' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/9014281749476385579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/9014281749476385579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/12/post-punk-idols-magazine-wrciem.html' title='Post Punk Idols - The Magazine. Wróciłem ;)'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-3962652493927752539</id><published>2008-10-23T00:56:00.000+02:00</published><updated>2008-10-23T00:57:41.800+02:00</updated><title type='text'>THE BLACK TAPES</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5j-2u8G4KA4&amp;amp;feature=related"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=5j-2u8G4KA4&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-3962652493927752539?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/3962652493927752539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=3962652493927752539' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3962652493927752539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3962652493927752539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/black-tapes.html' title='THE BLACK TAPES'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-7143632837365285288</id><published>2008-10-15T23:44:00.007+02:00</published><updated>2008-12-27T02:13:01.425+01:00</updated><title type='text'>14.Killing Joke "Killing Joke"</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPZtLIQDwWI/AAAAAAAAAPc/RpNW5Yu7lWw/s1600-h/killingjoke.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257509652962460002" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPZtLIQDwWI/AAAAAAAAAPc/RpNW5Yu7lWw/s400/killingjoke.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Piotrek Ruszak, mój kolega od serca, który pochodzi z miasta Puławy, powiedział mi ostatnio podniecony, że dawny lider słynnej Siekiery pracuje nad nową płytą. "Czy myślisz, że będzie dobra?" zapytałem. "Wszystko co robi, robi doskonale" - odpowiedział. "Nigdy nie odpuszcza". Mam do Piotra 100% zaufania, tak jak on ma do Adamskiego. Czekam zatem niecierpliwie i myśląc o Szwajcarii, o której wcześnie pisałem, wrzucam do odtwarza w aucie płytę cd, o które wiele osób powiedziało, że musiała być dla "drugiej Siekiery" pewnym źródłem inspiracji - można tu odnaleźć minimum trzy numery, których motywy przewodnie, pokrywają się z motywami przewodnimi ze słynnej "Nowej Aleksandrii" - dla mnie obok "Czarnej Brygady Kryzys" jednej z najlepszych pływ w historii polskiej muzyki alternatywnej. &lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPZtQYnGE_I/AAAAAAAAAPk/DrXY-qT0R8I/s1600-h/killingjokec.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5257509743253394418" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPZtQYnGE_I/AAAAAAAAAPk/DrXY-qT0R8I/s400/killingjokec.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;Do tej pory zastanawiam się, czy to był świadomy zabieg (nie chcę mówić "plagiat"), czy jest to czysty przypadek??? Nawet, gdyby plagiat wchodził w grę. nie umniejsza to znaczenia i doskonałości "Nowej Aleksandrii". &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Killing Joke to było jedno z pierwszych odkryć muzycznych w góralskiej Szwajcarii. To brytyjski zespół &lt;a title="Post punk" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Post_punk"&gt;postpunkowo&lt;/a&gt;-&lt;a title="Industrial" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Industrial"&gt;i&lt;/a&gt;&lt;a title="Industrial" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Industrial"&gt;ndustrialny&lt;/a&gt;, założony na przełomie lat &lt;a title="1978" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1978"&gt;1978&lt;/a&gt;/&lt;a title="1979" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1979"&gt;1979r&lt;/a&gt;. przez kompozytora, wokalistę, klawiszowca i autora tekstów &lt;a title="Jaz Coleman" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jaz_Coleman"&gt;Jaza Colemana&lt;/a&gt; oraz perkusistę &lt;a class="new" title="Paul Ferguson (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Paul_Ferguson&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;Paula Fergusona&lt;/a&gt; . Cytując za wikipedią &lt;em&gt;"Zwerbowali do zespołu także gitarzystę &lt;/em&gt;&lt;a class="new" title="Geordie Walker (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Geordie_Walker&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Geordie Walkera&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i basistę &lt;/em&gt;&lt;a class="new" title="Martin Glover (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Martin_Glover&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Martina Glovera&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; (alias Youth). Pierwszy &lt;/em&gt;&lt;a title="Singel (muzyka)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Singel_(muzyka)"&gt;&lt;em&gt;singel&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; nagrali w październiku 1979 roku, a cały album ukazał się w &lt;/em&gt;&lt;a title="1980" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1980"&gt;&lt;em&gt;1980&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Coleman został wokalistą i klawiszowcem zespołu. Dzięki jego talentowi scenicznemu i umiejętności gry na gitarze Walkera grupa szybko stała się pionierem ciężkiego post-punkowego grania, które zainspirowało późniejszy industrial i metal. Na wizerunek grupy nałożyły się kontrowersyjne poglądy społeczne i polityczne Colemana, oraz jego zainteresowanie &lt;/em&gt;&lt;a title="Okultyzm" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Okultyzm"&gt;&lt;em&gt;okultyzmem&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;."&lt;/em&gt; Ich pierwsza płyta wydana w sierpniu 1980 przez wydawnictwo &lt;a class="new" title="EG Music (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=EG_Music&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;EG Music&lt;/a&gt; zawiera prostą, niepokojącą muzykę, irytuje niespotykanym jak na tamte czasem wokalem, ma okładkę, która powinna stać się podobnie jak "Unknown Pleasures" ikoną "mrocznej odmiany nowej fali". Płyta jest doskonała i jak na tamte czasy bardzo "nowatorska". Zespół nagrał jeszcze kilka znakomitych krążków, o których z pewnością napiszę za jakiś czas - nie pisać o nich to zresztą prawdziwy grzech, wstrętny i niewybaczalny. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Killing Joke to jeden z tych nielicznych zespołów, które zyskują z upływem czasu - po 30 latach istnienia nadal sprawiają, że ogląda się ich z szeroko rozdziawionym ustami. Nadal wydają płyty i grają udane koncerty. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tymczasem polecam "The wait" z pierwszej płyty KJ zagrany podczas koncertu z okazji 25 lat istnienia zespołu. Jeśli miałbym przez pół Europy jechać, żeby jakikolwiek stary zespół zobaczyć na żywo - zrobiłbym to dla Killing Joke.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=zoIJmb83Jb4&amp;amp;feature=related"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=zoIJmb83Jb4&amp;amp;feature=related&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-7143632837365285288?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/7143632837365285288/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=7143632837365285288' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/7143632837365285288'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/7143632837365285288'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/piotrek-ruszak-m.html' title='14.Killing Joke &quot;Killing Joke&quot;'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPZtLIQDwWI/AAAAAAAAAPc/RpNW5Yu7lWw/s72-c/killingjoke.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-4085135674055890008</id><published>2008-10-13T00:02:00.005+02:00</published><updated>2008-10-13T00:22:44.861+02:00</updated><title type='text'>13.999</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPJ4bcgAPaI/AAAAAAAAAPU/guKpCoFhGYQ/s1600-h/kryzys_kryzys.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256396127997017506" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPJ4bcgAPaI/AAAAAAAAAPU/guKpCoFhGYQ/s400/kryzys_kryzys.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Denerwuje mnie ta ciągła dyskusja o załamaniu gospodarczym. Nie ma jak od niej uciec. Media wprowadzają w paranoję, gazety walą w oczy coraz bardziej dramatycznymi nagłówkami, dziennikarze prowadzący telewizyjne serwisy informacyjne zachowują się jakby grali w hollywoodzkich melodramatach społecznych. Bańka klęski i kryzysu rozdęła się do granic możliwości. My Polacy kochamy cierpienie w tanim wydaniu. Plotki napędzają plotki. Zajeżdża tandetą. Prezydent karzeł, premier bez twarzy, parlament wypełniony po brzegi turystami z całej Polski, z kresów, z bezkresów durnoty, w wieku powyżej 45 lat, raczej niedomytych, raczej przypadkowych. Ich twarze lansowane w TV na przemian z Obamą, Wallstreet, Pekinem i „Mam talent”. Uciekam do internetu, no bo radio jak zwykle wprowadza mnie w depresję nudnymi playlistami. Ukoić nerwy można tylko przy RMF Classic. Muzyki słucham tylko w aucie, albo przede wszystkim w aucie, 3 godziny dziennie w drodze do i z pracy. Na depresję jednak nadal od 25 lat Joy Division albo DJ Shadow, żeby się jeszcze bardziej dopchnąć do dna rozpaczy, na irytujących kierowców – „best wishes” Cro-Mags, żeby nie wytrzymywali mojego spojrzenia na światłach w korku na Puławskiej, na wyciszenie Julia Marcel - tak - to ta z sellaband.com. W listopadzie w Warszawie gra Nebula.. o rany o ilu ciekawych wykonawcach można gadać i gadać i gadać. I pisać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesień przypomina mi Szwajcarię, do której wyjechałem w 1983 roku. Wylądowałem tam w marcu, kilka miesięcy przed końcem polskiego roku szkolnego. W Bernie wysłano mnie do państwowego gimnazjum, tego samego, do którego chodził germański prezydent Von Weizsaecker, kiedy jeszcze w czasach nastoletnich zabawiał się w Hitlerjugend. Nie znałem języka, więc przez dłuższy czas miałem status hospitanta, dopiero po kilku miesiącach, gdy zdążyłem się już jako tako nauczyć niemieckiego, stałem się pełnoprawnym członkiem szkolenej społeczności. W mojej klasie złożonej z samych chłopaków, średnio 1,5-2 lata młodszych ode mnie, miałem status egzotycznego „zwierzęcia”, tak dziwnego i innego, że nie warto go było dotykać w obawie przed nieprzewidzianymi reakcjami. Niebawem miało się okazać, że na część z tych małolatów zacząłem mieć przeogromny wpływ. Oczywiście poprzez edukację muzyczną, no bo mimo mojego pochodzenia z Bloku Wschodniego (tak często mówiono o Polsce) wyprzedzałem ich wszystkich o lata świetlne swoim zaznajomieniem z najnowszym trendami w muzyce twz. innej.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Szwajcarzy są dosyć okrutni w traktowaniu obcych, chociaż w tamtych czasach słynęli ze swej otwartości do obcych, a właściwie otwartości granic dla wszelkiego rodzaju uciekinierów poltycznych. To były czasy najazdu Szwajcarii głównie przez mieszkańców Sri Lanki (Tamile sprowadzili do Helwecji heroinę) i Albańczyków. Polaków było mało. Kojarzona nas na szczęście głównie z dokonaniami polskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej byli tu internowani i zasłynęli z ogromnego wkłądu w budowę lokalnych dróg, domów, fabryk - ogólnie - w rozwój inftrastuktury gospodarczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że młodych Szwajcarów intrygowało nie tylko egzotyczne pochodzenie, ale i mój wygląd - przykrótkie czarne wojskowe spodnie, postawione włosy, długi kosmyk opadający na czoło w stylu muzyków z Indochine, znaczki punk rockowe w klapie i „t-SHITY” wlasnoręcznie wykonane w stylu tu nieznanym. Chryste... jak sobie myślę jakie te koszulki były obciachowe, to aż mi migdały rosną do rozmiarów karftofli. Do szkoły jeździłem na rowerze marki Jubilat (kto pamięta??) bez przerzutek, co było nie lada wyczynem, bo Szwajcaria jest krajem iście górzystym ;). Rower wzbudzał nie lada sensację. Wyglądał zupełnie inaczej niż jego zachodnioeuropejski stereotyp. Pamiętam jak dziś, któregoś dnia – to było w pierwszym miesiącu po rzopczęciu nauki, gdy zapylałem na moim czerwonym Jubilacie do gimnazjum- dogonił mnie młody, modnie ubrany koleś na skuterze i poprosił, żebym się zatrzymał. Uczyniłem to, zaniepokojony możliwym scenariuszem zdarzeń. „Where are you from?" zapytał.."from London?”. „No” odpowiedziałem - „From Poland”. „From Holland!”uśmiechnął się, „Very good”, powiedział, „very good joints in Holland’. Nie miałem pojęcia, o co mu chodzi. Jako szesnastolatek z kraju z Układu Warszawskiego nie miałem żadnych doświadczeń z „joints” (miało się okazać, że kopcą tu bardziej niż w Holandii). Kiedy wdałem się z nim w dyskusję, okazało się, że zaintrygował go mój image, ekstrawagancki rower i znaczki w klapie. Najbardziej podobał mu się znaczek 999. A zaczepił mnie, bo byłem nowym odmieńcem w szkole, do której chodził i postanowił dowiedzieć się o mnie więcej. Słuchaliśmy podobnej muzyki i chodziliśmy do równoległych klas. Później mieliśmy się nawet zaprzyjaźnić - za sprawą muzyki, oczywiście. W konsekwencji tego zdarzenia płyta 999 The Singles Album była jednym z pierwszych vinyli, jakie kupiłem w Bernie. &lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPJ3RT_4SVI/AAAAAAAAAPM/GcxaFE8kd1c/s1600-h/999pink.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256394854404475218" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPJ3RT_4SVI/AAAAAAAAAPM/GcxaFE8kd1c/s400/999pink.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zespół powstał w Londynie w 1976 roku początkowo pod nazwami The Dials i 48 Hours, założony przez wokalistę i gitarzystę Nicka Casha i Guy’a Days’a. Uważam ich za jedną najlepszych kapel pokolenia punka 77, wyprodukowali sporo przebojowych hymnów, z wyróżniającymi sie pochodami gitary basowej i – cytując za last.fm - "konsekwentnie prezentując repertuar silnie osadzony w rock’n’rollowej tradycji". Lubię całą masę ich kawałków, a najbardziej &lt;em&gt;Homicide Emergency , I'm Alive, Titanic (My Over) Reaction i Feelin' Alright With the Crew&lt;/em&gt; .&lt;br /&gt;W załączeniu „Emergency” uznawany za jeden najważniejszych singli w historii punk rocka wszechczasów (pamiętajcie, że to było 30 lat temu ;) &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;http://www.youtube.com/watch?v=sqg0YdxFpQA&amp;amp;feature=related&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-4085135674055890008?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/4085135674055890008/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=4085135674055890008' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4085135674055890008'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4085135674055890008'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/13999.html' title='13.999'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SPJ4bcgAPaI/AAAAAAAAAPU/guKpCoFhGYQ/s72-c/kryzys_kryzys.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-1954860548836018937</id><published>2008-10-07T23:53:00.007+02:00</published><updated>2008-10-08T01:08:24.598+02:00</updated><title type='text'>12.Suicide "Suicide"</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvkGO9fRAI/AAAAAAAAAOs/IW9oVXPCQxg/s1600-h/bern2cswitzerlandod9.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254544186004161538" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvkGO9fRAI/AAAAAAAAAOs/IW9oVXPCQxg/s400/bern2cswitzerlandod9.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I tak chodząc pod arkadami centrum smutnego miasta Bern, odkrywałem miejsca, które pozwoliły mi przetrwać najtrudniejsze momenty samotności. Tęskniłem za Polską, za Warszawą codziennie chciało mi się "wymiotować z rozpaczy", ze wściekłości, nie znałem tutejszego języka, nie chciałem go znać, był wstrętny, nie miałem tu jeszcze kumpli, nawet nie chciałem ich mieć, nie widziałem dla siebie przyszłości w tym świecie rzekomo lepszym od Polski. Z upływem czasu, nawet stosunkowo szybko, zacząłem dostrzegać, że Szwajcaria to nie tylko kraj czekolady, fondue, Alp i zegarków Omega. W państwie, bardziej policyjnym niż Polska, w którym każdy pilnuje każdego, w którym nie można spuszczać wody po godzinie 22-iej, w którym co środę rano , dozorca szoruje chodnik proszkiem Ariel, w którym centra miast opanowane są przez biura najbogatszych banków świata, istnieje prawdziwy underground. Prawdziwszy niż w najbardziej objechanych filmach kina niezależnego. Szwajcaria to kraj Gigera, twórcy Aliena i Nostromo, to kraj, w którym prawie każdy dorosły obywatel ma w domu broń z ostrą amunicji, w którym jednego dnia można powołać pod broń ponad milion obywateli, w którym co piąty obywatel pali haszysz, w którym są miejsca gdzie kobiety nie mają prawa głosu, a w każdej wiosce obowiązuje inny dialekt. Spędzając pierwsze miesiące w stolicy najbogatszego kraju Europy, dostrzegłem jeszcze jedną zasadniczą różnicę miedzy Szwajcarią a Polską. Były tu sklepy płytowe. Wypełnione po brzegi pachnącymi czarnymi winylami, sklepy, w których było mnóstwo stanowisk odsłuchowych i mnóstwo kuszących niską ceną przecenionych płyt z muzyką alternatywną. Codziennie po zajęciach w szkole, odwiedzałem sklepy muzyczne, uczyłem się ich "geografii", godzinami oglądałem okładki płyt, do których w Polsce nie miałem dostępu, zastanawiałem się na co wydam pierwsze zarobione pieniądze. Zdecydowałem, że będę żyć. Dla muzyki. Poznam wszystkie zespoły świata. Nabiję sobie głowę najbardziej chorymi i abstrakcyjnymi brzmieniami.&lt;br /&gt;Gdy po popołudniowych sklepowych eskapadach wracałem do domu tramwajem toczącym się wolno po spokojnych ulicach nudnego miasta Bern, w pustych wagonach, w których nie trzeba było ustępować miejsca farbowanym na fioletowo eleganckim starszym Paniom, dosyć często w głowie miałem muzykę Suicide. Czy znacie kawałek "Ghost Rider"?. Albo "Che"? Surowe syntetyczne rytmiczne brzmienie, proste i monotonne, ale agresywnie proste, ociekające krwią jak na okładce ich pierwszej płyty. I jakieś takie erotyczne, podniecające, wyrażające agresywne niezaspokojenie. Prawdziwy punk, co z tego, że klawiszowy. Nie ulegajmy stereotypom. Liczy się energia. Potem, pod koniec lat 80-tych Suicide byli bardzo modni na dekadenckich imprezach w mieście Warszawa. Góral ich lubił, podobnie zresztą jak Kuba Panow.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvjiP0rdBI/AAAAAAAAAOc/itmth5JioQ8/s1600-h/suicide-1_ab_n.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254543567760356370" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvjiP0rdBI/AAAAAAAAAOc/itmth5JioQ8/s400/suicide-1_ab_n.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvjiP0rdBI/AAAAAAAAAOc/itmth5JioQ8/s1600-h/suicide-1_ab_n.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;strong&gt;Suicide&lt;/strong&gt; (cytując za Wikipedią): &lt;em&gt;„&lt;/em&gt;&lt;a title="Stany Zjednoczone" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_Zjednoczone"&gt;&lt;em&gt;amerykańska&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; grupa &lt;/em&gt;&lt;a title="Punk rock" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Punk_rock"&gt;&lt;em&gt;punkrockowa&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, aktywna z przerwami od początku lat 70. Członkowie zespołu twierdzą, że stworzyli dzisiejsze znaczenie słowa punk.&lt;br /&gt;Muzyka Suicide opierała się na hipnotycznych &lt;/em&gt;&lt;a title="Riff" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Riff"&gt;&lt;em&gt;riffach&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; &lt;/em&gt;&lt;a title="Martin Rev (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Martin_Rev&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Reva&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; (zwykle granych na &lt;/em&gt;&lt;a title="Farfisa (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Farfisa&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Farfisie&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;) i prostych ścieżkach perkusyjnych, odtwarzanych przez &lt;/em&gt;&lt;a title="Automat perkusyjny" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Automat_perkusyjny"&gt;&lt;em&gt;automat&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Charakterystyczny był również wokal &lt;/em&gt;&lt;a title="Alan Vega (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Alan_Vega&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Alana Vegi&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, wzorowany na piosenkarzach &lt;/em&gt;&lt;a title="Rockabilly" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rockabilly"&gt;&lt;em&gt;rockabilly&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i stylu &lt;/em&gt;&lt;a title="Elvis Presley" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Elvis_Presley"&gt;&lt;em&gt;Elvisa Presleya&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.&lt;br /&gt;Suicide należeli do wczesnej &lt;/em&gt;&lt;a title="Nowy Jork" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowy_Jork"&gt;&lt;em&gt;nowojorskiej&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; sceny &lt;/em&gt;&lt;a title="Punk" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Punk"&gt;&lt;em&gt;punkowej&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, skupionej wokół klubu &lt;/em&gt;&lt;a title="CBGB's" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/CBGB%27s"&gt;&lt;em&gt;CBGB's&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Byli znani z kontrowersyjnych, pełnych energii koncertów, które niekiedy prowadziły do zamieszek. Stanowili prawdopodobnie pierwszy w historii duet klawiszowiec-wokalista, będący potem popularnym formatem zespołu w muzyce popularnej lat 80. Są uznawani za część sceny &lt;/em&gt;&lt;a title="No wave" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/No_wave"&gt;&lt;em&gt;no wave&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; lub przynajmniej jej ważną inspirację. Pierwszy album grupy, &lt;/em&gt;&lt;a title="Suicide (album muzyczny) (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Suicide_(album_muzyczny)&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Suicide&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, jest powszechnie uważany za klasyczny.&lt;br /&gt;Twórczość Suicide z późnych &lt;/em&gt;&lt;a title="Lata 70. XX wieku" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lata_70._XX_wieku"&gt;&lt;em&gt;lat 70&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i wczesnych &lt;/em&gt;&lt;a title="Lata 80. XX wieku" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lata_80._XX_wieku"&gt;&lt;em&gt;80&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; uznaje się za jedne z najważniejszych &lt;/em&gt;&lt;a title="Punk" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Punk"&gt;&lt;em&gt;punkowych&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; nagrań. Zespół miał ogromny wpływ na późniejsze gatunki muzyczne, takie jak &lt;/em&gt;&lt;a title="Nowa fala (muzyka)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_fala_(muzyka)"&gt;&lt;em&gt;nowa fala&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Post punk" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Post_punk"&gt;&lt;em&gt;post punk&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Rock alternatywny" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rock_alternatywny"&gt;&lt;em&gt;rock alternatywny&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Indie rock" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Indie_rock"&gt;&lt;em&gt;indie rock&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Industrial" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Industrial"&gt;&lt;em&gt;industrial&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i &lt;/em&gt;&lt;a title="Dance" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dance"&gt;&lt;em&gt;dance&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Był wymieniany jako inspiracja m.in. przez &lt;/em&gt;&lt;a title="Henry Rollins" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Henry_Rollins"&gt;&lt;em&gt;Henry'ego Rollinsa&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="The Sisters Of Mercy" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Sisters_Of_Mercy"&gt;&lt;em&gt;The Sisters Of Mercy&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Soft Cell" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Soft_Cell"&gt;&lt;em&gt;Soft Cell&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="The Fleshtones (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=The_Fleshtones&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;The Fleshtones&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i &lt;/em&gt;&lt;a title="R.E.M." href="http://pl.wikipedia.org/wiki/R.E.M."&gt;&lt;em&gt;R.E.M.&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, a &lt;/em&gt;&lt;a title="Bruce Springsteen" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bruce_Springsteen"&gt;&lt;em&gt;Bruce Springsteen&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; zagrał &lt;/em&gt;&lt;a title="Cover" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Cover"&gt;&lt;em&gt;cover&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; duetu na koncercie (mówi się też, że utwór "Mr State Trooper" z płyty "Nebraska" jest w sposób oczywisty zainspirowany twó&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvjnmGgD-I/AAAAAAAAAOk/GIk48hH4Tjo/s1600-h/suicide-suicide_b-400x400.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5254543659640033250" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvjnmGgD-I/AAAAAAAAAOk/GIk48hH4Tjo/s400/suicide-suicide_b-400x400.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;rczością Suicide)”&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-1954860548836018937?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/1954860548836018937/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=1954860548836018937' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1954860548836018937'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1954860548836018937'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/11suicide.html' title='12.Suicide &quot;Suicide&quot;'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOvkGO9fRAI/AAAAAAAAAOs/IW9oVXPCQxg/s72-c/bern2cswitzerlandod9.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-628742911187557854</id><published>2008-10-01T22:53:00.009+02:00</published><updated>2008-10-01T23:57:05.826+02:00</updated><title type='text'>11.The Chameleons „Script Of The Bridge”</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Świat w 1983 był smutny. W Polsce dominował klimat martyrologii... to był rok zabójstwa Grzegorza Przemyka, Pielgrzymki Papieża i Nobla dla Wałęsy. W Szwajcarii nie działo się nic specjalnego. Izolacja, samotność, tęsknota za krajem wprowadzały mnie w depresję. Klimat Berna, miasta w którym miałem spędzić kolejne lata, nie sprzyjał poprawie nastroju. Małe zabytkowe uliczki, piękne położenie centrum , wysoko nad doliną, w której płynęła dzika rzeka, widok Alp w tle, renoma miasta samobójców, to wszystko sprawiło, że pierwszą płytą kupioną przez mnie na wyjeździe była „Unknown Pleasures” Joy Division. Drugą był „Closer”, a trzecią „Still” tego samego zespołu. Jednak nie Joy Division sprawili, że w swych egzystencjalnych przemyśleniach dotarłem do samego dna mroku. Na wyprzedaży w jednym z lokalnych sklepów płytowych kupiłem składankę nowofalowych kapel wydaną przez niezależną wytwórnię Statik Records. Znalazłem na niej m.in. The Pulp (tak ! ten zespól istnieje do dzziś..) i The Chameleons. The Chameleons to jest dla mnie prawdziwe dno rozpaczy. Piękna gitarowa muzyka z Manchesteru. Prawdziwi bohaterowie drugiego planu. Jeden najbardziej niecocenionych wykonawców lat 80-tych. W tamtych czasach kojarzyli mi się z najlepszymi numerami U2 z czasów WAR i October. U2 to nie był obciach w tamtych czasach... Muzyka Chameleons to było jednak coś głębszego, o wiele bardziej dołującego, rozkosz dla zakochanych masochistów, gotowych do wyszukanych wulgarnych aktów samobójczych . Muzyka, która rani, a którą kochasz nad życie. Kocham ich do dziś. To przez nich stałem się romantykiem. Nie przez The Cure czy przez Bauhaus, których wrzuca się do tej samej szufladki z nalepką „cold wale”. &lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOPxgv2DHyI/AAAAAAAAAOM/PK69tg7q_YA/s1600-h/cham5.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5252307135345401634" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOPxgv2DHyI/AAAAAAAAAOM/PK69tg7q_YA/s400/cham5.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOPxqGkJLoI/AAAAAAAAAOU/dxW2cqcI-ZY/s1600-h/script.gif"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cytując za w&lt;a href="http://www.screenagers.pl/"&gt;ww.screenagers.pl&lt;/a&gt;: „The Chameleons przez bardzo długi czas pozostawaliby pewnie nieco w cieniu tych wielkich spod znaku mrocznych, przygnębiających brzmień z Joy Division na czele, gdyby nie rok 2002. Interpol odkurzył wtedy post-punkowe brzmienia, nie wzorując się przy tym tylko i wyłącznie na zespole Iana Curtisa, ale także na takich trochę już zakurzonych kapelach jak The Sound, The Psychedelic Furs czy właśnie The Chameleons. „What Does Anything Mean? Basically” to płyta, od której warto rozpocząć przygodę z muzyką formacji z Manchesteru – jest zdecydowanie bardziej przystępna i zróżnicowana niż debiutanckie „Script Of The Bridge” i chwytliwsza niż „Strange Times”. (kw)" &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;. ...osobiście polecam przed wszystkim „Script Of The Bridge”&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOPxqGkJLoI/AAAAAAAAAOU/dxW2cqcI-ZY/s1600-h/script.gif"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5252307296063139458" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOPxqGkJLoI/AAAAAAAAAOU/dxW2cqcI-ZY/s400/script.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Polecam Waszej uwadze: &lt;a href="http://www.thechameleons.com/"&gt;http://www.thechameleons.com/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Here Today (Pierwszy numer tego zespołu jaki usłyszałem. Traktuje o zabójstwie Johna Lennona)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Don't know what happened &lt;/div&gt;&lt;div&gt;But somebody lost their mind tonight&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Not sure what happened&lt;/div&gt;&lt;div&gt;But I don't think I got home tonight&lt;/div&gt;&lt;div&gt;And there's blood on my shirt&lt;br /&gt;The clap of thunder&lt;/div&gt;&lt;div&gt;And I see my life go flashing by&lt;/div&gt;&lt;div&gt;The smell of sulphur &lt;/div&gt;&lt;div&gt;And I weep as I embrace the sky&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I heard somebody scream&lt;br /&gt;My chest is burning&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I think someone set my soul alight&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Don't know what happened &lt;/div&gt;&lt;div&gt;But I don't think I got home tonight&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I wonder whyI wonder why&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ahhhh, there's madness here today&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ahhhh, I think I'll go away&lt;br /&gt;Where is my wife?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Where is my wife?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;I'm draining away&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I'm draining away (Draining away)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Here today&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-628742911187557854?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/628742911187557854/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=628742911187557854' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/628742911187557854'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/628742911187557854'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/11the-chameleons-script-of-bridge.html' title='11.The Chameleons „Script Of The Bridge”'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOPxgv2DHyI/AAAAAAAAAOM/PK69tg7q_YA/s72-c/cham5.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-7015436347183958074</id><published>2008-10-01T00:42:00.004+02:00</published><updated>2008-10-01T10:40:41.242+02:00</updated><title type='text'>LORD STEREO (IX 2008) - przerywnik</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKtQZSToiI/AAAAAAAAAOE/C2xE23TYJvw/s1600-h/212.JPG"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251950612644602402" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKtQZSToiI/AAAAAAAAAOE/C2xE23TYJvw/s400/212.JPG" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-7015436347183958074?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/7015436347183958074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=7015436347183958074' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/7015436347183958074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/7015436347183958074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/lodr-stereo-przerywnik.html' title='LORD STEREO (IX 2008) - przerywnik'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKtQZSToiI/AAAAAAAAAOE/C2xE23TYJvw/s72-c/212.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-8496127370861324152</id><published>2008-10-01T00:18:00.011+02:00</published><updated>2008-10-07T23:52:58.095+02:00</updated><title type='text'>Szwajcaria</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKrB-WNyRI/AAAAAAAAAN8/zUGXExns8bg/s1600-h/_wsb_209x145_Schweiz-Logo.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251948165871814930" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKrB-WNyRI/AAAAAAAAAN8/zUGXExns8bg/s400/_wsb_209x145_Schweiz-Logo.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W marcu 1983 roku wyjechałem z Polski. Rodzice zabrali mnie ze sobą do Szwajcarii. To była katastrofa. Tragedia. Zapaść. Nastał mrok. Miałem do wyboru – internat, albo wyjazd z nimi. Nie....! - właściwie nie miałem wyboru. Zostawiłem pierwszą miłość mojego życia, pierwszą erotykę, pierwszych przyjaciół, kumpli, kapelę, niezwykłą szkołę (Rejtan był wtedy niesamowity pod względem klimatu), mój pokój z widokiem na przedszkole, zostawiłem koncerty, załogę, muzykę i cały mój świat. Zostawiłem sklepy z pustymi półkami, napisy „Solidarność” na murach, muzykę z poniedziałkowych audycji Trójki, wycieczki do empiku, nasiadówy u Rafał Kłosińskiego na Nowym Świecie, plucie z siedemnastego piętra wieżowca przy kinie Atlantic, Czarną Jedynkę, znienawidzony zasłonięty czerwonymi płachtami dom partii, milicjantów o twarzach debili, dobranockę przed przemówieniami pierwszych sekretarzy, zostawiłem Remont, Powiśle i szansę na wstąpienie na „Złą drogę”. W marcu 1983 na Lotnisku Okęcie pożegnali mnie moi najlepsi kumple. Ich twarze pamiętam do dziś. I pamiętam wyraz twarzy mojej matki, gdy zrozumiała w jakim towarzystwie obracałem się przez ostatnie lata. Samolot przeniósł mnie do krainy czekoladą i kasą płynącą. Kontrast uderzył mnie w twarz w chwili, gdy wychodziłem na lotnisku w mieście Zurych z ruskiego samolotu z napisem LOT. Brakowało mi łez, byłem za młody i za dobry, żeby napluć komukolwiek w twarz, gardziłem dobrobytem, wstydziłem się, że dano mi szansę na lepsze życie niż moim kumplom w Polsce. Przez kolejny rok prawie codziennie byłem ubrany na czarno. Przez pierwszy rok bardzo rzadko się śmiałem. Nie znałem tutejszego języka, ze względu na ten brak straciłem dwa lata edukacji względem moich rówieśników w Polsce i znalazłem się w państwowym gimnazjum w męskiej klasie o profilu matematycznym (będąc stuprocentwym humanistą) . Nie miałem pojęcia co to za kraj, co za ludzie. Nie miałem pojęcia jak bardzo kolejne cztery lata mojego życia wywrócą mój świat do góry nogami. Pierwsze dni, pierwsze tygodnie to było milczenie, samotność, brak snu. W nocy, kiedy wszyscy już spali, włączałem radio, szukałem stacji z ciekawą muzyką. I nagle okazało się, że jest jej pełno, na falach niemieckich, szwajcarskich, francuskich i włoskich. Wszędzie grali doskonałą muzykę. Moją pierwszą kasetą nagrałem na magnetofon marki Grundig w ostatnią noc marca 1983. Trafiłem na stację o nazwie couleur3 &lt;a href="http://www.rsr.ch/couleur3"&gt;http://www.rsr.ch/couleur3&lt;/a&gt;. To było wtedy kultowe, doskonałe radio tutaj. W nocy grało wyłącznie muzykę alternatywną, wszystkie jej gatunki, od brudnego r’n’rolla., prze industrial aż po punk 77. Pierwszą kasetę nagraną w chwilach głębokiej depresji mam do dziś. Nie znałem języka, nie rozumiałem prowadzących – nie wiedziałem co nagrywam. Odkryłem nazwy większości kapel dopiero po 20 latach. I wiecie jak? Dzięki Google. Tu można znaleźć wszystko. Niesamowite. Wystarczy wpisać fragmenty tekstów piosenek. Na mojej pierwszej szwajcarskiej kasecie znalazły się najważniejsze hymny mojego młodego życia, które będą mieć w głowie chyba do samego końca mojego dorosłego życia. Między innymi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stiff Little Fingers „Alternative Ulster” – o rany to jeden z moich ulubionych zespołów 77. Zobaczcie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=m2Gov4tTB7M"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=m2Gov4tTB7M&lt;/a&gt;, polityczny punk jeszcze bez tandetnych irokezów &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKp1pWmxOI/AAAAAAAAANc/lhnvnWG0p9A/s1600-h/stiff-little-fingers.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251946854566249698" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKp1pWmxOI/AAAAAAAAANc/lhnvnWG0p9A/s400/stiff-little-fingers.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKp6woOlYI/AAAAAAAAANk/j5BqKsdKReQ/s1600-h/sham_69.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Sham 69 „Ulster” – Jimmy Pursey is the king, idol brytyjskiej klasy robotniczej &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=x9t8_YgqBl4"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=x9t8_YgqBl4&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKp6woOlYI/AAAAAAAAANk/j5BqKsdKReQ/s1600-h/sham_69.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251946942418556290" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKp6woOlYI/AAAAAAAAANk/j5BqKsdKReQ/s400/sham_69.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKqAjudxHI/AAAAAAAAANs/dFr3rZLHhIg/s1600-h/Killing_Joke_-_Nervous_System_front_sm.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKqHU05GCI/AAAAAAAAAN0/-I5obpFaxfM/s1600-h/jeffrey3big.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Killing Joke „Are you receiving” – pierwszy singiel tego zespołu – zobaczcie jak grają po 25 latach istnienia &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Killing-Joke-Gathering-Preys-Together/dp/B000B6F8UA/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;s=dvd&amp;amp;qid=1222815241&amp;amp;sr=1-1"&gt;http://www.amazon.co.uk/Killing-Joke-Gathering-Preys-Together/dp/B000B6F8UA/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;s=dvd&amp;amp;qid=1222815241&amp;amp;sr=1-1&lt;/a&gt; – POLECAM. Kuba Kunysz… musisz to mieć. Ten zespół jest dla mnie tak samo ważny jak Joy Division. Basista grał kiedyś z PRONG. TO CI , których naślad&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKqAjudxHI/AAAAAAAAANs/dFr3rZLHhIg/s1600-h/Killing_Joke_-_Nervous_System_front_sm.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251947042034271346" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKqAjudxHI/AAAAAAAAANs/dFr3rZLHhIg/s400/Killing_Joke_-_Nervous_System_front_sm.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;owała "druga Siekiera"....&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Gun Club „House on Highland Ave” – Czy ktokolwiek z was ma pojęcie jak ważny jest ten zespół – White Stripes czerpią od nich i od The Cramps garściami (Hej motherfucker z Teraz Rock – macie pojęcie???) &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=ofhannEDjlA"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=ofhannEDjlA&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKqHU05GCI/AAAAAAAAAN0/-I5obpFaxfM/s1600-h/jeffrey3big.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5251947158293780514" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKqHU05GCI/AAAAAAAAAN0/-I5obpFaxfM/s400/jeffrey3big.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;The Clash Should I stay or should I go (klasyk)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nocy 30 marca 1983 myślałem, że następnego dnia powieszę sie na firance w gabinecie ojca. Odwiodła mnie od tego pokusa dostępu do naprawdę dobrej muzyki.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-8496127370861324152?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/8496127370861324152/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=8496127370861324152' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/8496127370861324152'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/8496127370861324152'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/10/szwajcaria.html' title='Szwajcaria'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SOKrB-WNyRI/AAAAAAAAAN8/zUGXExns8bg/s72-c/_wsb_209x145_Schweiz-Logo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-6915685068390383129</id><published>2008-09-23T23:41:00.004+02:00</published><updated>2008-09-24T00:06:25.278+02:00</updated><title type='text'>The Ruts - późne odkrycie</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SNloJtyyCII/AAAAAAAAANU/K4cbvrdalis/s1600-h/rutsband1.jpeg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5249341356797724802" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SNloJtyyCII/AAAAAAAAANU/K4cbvrdalis/s400/rutsband1.jpeg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Niewiele znam osób, które mają pojęcie, co to za zespół. Warto rozpocząć wycieczkę w ich świat od teledysku "Staring at the Rude Boys" &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=BJ0fMflqv0A"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=BJ0fMflqv0A&lt;/a&gt;. W ich kawałkach drzemał potężny ładunek energii. Największym przebojem był numer "Babylon's Burning"z 1979 roku (nr 7 na liście przebojów w Wielkiej Brytanii w tamtych czasach). Malcolm Owen - lider kapeli, zmarł w 1980 jako totalny, zdegenerowany heroinista, co oczywiście spowodowało upadek zespołu. Niewiele kapel grało w tamtych czasach tak energetycznie (patrz "S.U.S.") , eklektycznie i ostro łącząc pozornie dalekie sobie gatunki, jak np. reagge ("Jah War") i punk rocka. Sex Pistols przy nich to "Doda". No i warto dodać, że nagrywali dla Johna Peela.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-6915685068390383129?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/6915685068390383129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=6915685068390383129' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6915685068390383129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6915685068390383129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/09/ruts-pne-odkrycie.html' title='The Ruts - późne odkrycie'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SNloJtyyCII/AAAAAAAAANU/K4cbvrdalis/s72-c/rutsband1.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-3956382770918265580</id><published>2008-09-23T23:03:00.009+02:00</published><updated>2008-09-23T23:41:31.859+02:00</updated><title type='text'>Dobrze, że ktoś pamięta</title><content type='html'>Z upływem czasu staję się sentymentalny. Od ponad 25 lat nie mogę się oderwać od sytuacji, emocji, pamiątek z tamtych lat. Niejednokrotnie zastanawiałem się, czy to choroba - jeśli tak - jak ją nazwać i skąd się wzięła. Znam jeszcze kilku gości, którzy mają podobne objawy. Tym bardziej cieszą mnie momenty, gdy okazuje się, że są jeszcze ludzie, którzy odgrzebują i doceniają muzykę z tamtych lat. Ostatnio pojawiła się na rynku płyta "Zakazane piosenk" zespołu Strachy na Lachy, która jest zbiorem kompozycji z tamtych czasów. Nie jest dla mnie hańbą chwalić tego wykonawcę, jeśli zdobywa się na odgrzebanie i popularyzowanie tego, co wtedy było mi bliskie. O rany, dlaczego się tłumaczę??? Na płycie odnajduję moje wszystkie ulubione kawałki ulubionych kapele z tamtych lat - Brak, Kryzys, Siekiera i Bikini. A już najbardziej wstrząsnęło mną umieszczenie na cd kawałka "dlaczego ja" Corpus X. 25 lat czekałem, żeby dowiedzieć się kto skomponował numer, który był dla mnie hymnem mojego pokolenia....Okazało się, że stoi za tym Dzidek z "Garażu". Hej czterdziestoletni motherfuckers, sięgnijcie po ten produkt SP Records (to nie hańba) , przypomnijcie sobie swoje najlepsze momenty. Chwała popularyzatorom garunku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-3956382770918265580?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/3956382770918265580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=3956382770918265580' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3956382770918265580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3956382770918265580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/09/dobrze-e-kto-pamita.html' title='Dobrze, że ktoś pamięta'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-1410901035265289527</id><published>2008-09-10T23:43:00.008+02:00</published><updated>2008-09-11T00:11:08.682+02:00</updated><title type='text'>Po prostu dobrze to wyglądało</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhD0vQ0GDI/AAAAAAAAANM/KxdH2KAc78U/s1600-h/boys.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5244516339392190514" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhD0vQ0GDI/AAAAAAAAANM/KxdH2KAc78U/s320/boys.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDKIz2NgI/AAAAAAAAAM8/QUxCD1WGYLQ/s1600-h/The+Jam.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDUDRGBzI/AAAAAAAAANE/1aeMvv5rUTI/s1600-h/jam_pic1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5244515777826391858" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDUDRGBzI/AAAAAAAAANE/1aeMvv5rUTI/s320/jam_pic1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDUDRGBzI/AAAAAAAAANE/1aeMvv5rUTI/s1600-h/jam_pic1.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC1sp_pjI/AAAAAAAAAMk/zighSPLRC8M/s1600-h/boys.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDEtt-i7I/AAAAAAAAAM0/ksw3S0NzzeY/s1600-h/cortinas.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5244515514343918514" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDEtt-i7I/AAAAAAAAAM0/ksw3S0NzzeY/s320/cortinas.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDEtt-i7I/AAAAAAAAAM0/ksw3S0NzzeY/s1600-h/cortinas.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDEtt-i7I/AAAAAAAAAM0/ksw3S0NzzeY/s1600-h/cortinas.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhDEtt-i7I/AAAAAAAAAM0/ksw3S0NzzeY/s1600-h/cortinas.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5244515422944789282" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s320/Clash460.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC_ZOugyI/AAAAAAAAAMs/wO26yohOXvE/s1600-h/Clash460.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;O ile wcześniej wspomnianych UK.Subs trudno było zaliczyć do grona zespołów, które przywiązywały wagę do wyglądu, o tyle większość brytyjskich kapel grających punk rocka w okolicach 1977 wyróżniała się pod względem stylizacji i artystycznego podejścia do własnego wizerunku, zwłaszcza na tle artystów lansowanych szerzej w mediach masowych. Punk rock to była nie tylko rewolucja muzyczna, społeczna, ale i artystyczna. Z upływem czasu punk rock stawał się coraz bardziej up&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhC1sp_pjI/AAAAAAAAAMk/zighSPLRC8M/s1600-h/boys.jpg"&gt;&lt;/a&gt;olityczniony, populistyczny, chuligański, i zuniformizowany. Lata 70-te i pierwsza fala punk rocka to indywidualizm, koloryzm, większe powiązanie z modą, esktrawagancją. Nie było jeszcze irokezów, tandetnych buciorów czy ciągłego wzajemnego opluwania siebie na koncertach. The Cortinas, The Clash, The Jam czy The Boys wyglądali naprawdę dobrze. Wiele z nich czerpało garściami z mody ukonstytuowanej przez subkulturę modsów, jednak był to przede wszystkim czas popularności spodni- rurek, conversów, badge'ów czy skórzanych kurtek.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-1410901035265289527?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/1410901035265289527/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=1410901035265289527' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1410901035265289527'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1410901035265289527'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/09/po-prostu-dobrze-to-wygldao.html' title='Po prostu dobrze to wyglądało'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMhD0vQ0GDI/AAAAAAAAANM/KxdH2KAc78U/s72-c/boys.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-4212152016822430791</id><published>2008-09-09T00:20:00.003+02:00</published><updated>2008-09-09T09:59:17.189+02:00</updated><title type='text'>10.UK.Subs "Diminished Responsibility"</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWm_6ie2fI/AAAAAAAAAMc/z5v3nTbSKGo/s1600-h/uksubs_1983.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243780958118664690" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWm_6ie2fI/AAAAAAAAAMc/z5v3nTbSKGo/s320/uksubs_1983.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyobraź sobie, że jest zima 1983 roku. Zbliża się koniec tygodnia. „Każdy kolejny dzień jest powieleniem poprzedniego dnia”, jak mawiał w tamtych czasach mój stary przyjaciel Grzegorz. W TV tylko dwa programy, w radio niewiele więcej, wybór prasy to wybór między wieczorną dniówką a „razem” lub „Na przełaj”. „Non stop” jest najbardziej „godną wagi” publikacją pośród szarych gazet oferowanych w „sześcianowych kioskach”. To był periodyk muzyczny wydawany latach 70. i 80. (XX w.) w Polsce w charakterze miesięcznika. Ukazywał się jako dodatek do Tygodnika Demokratycznego. Pamiętam, że można tu było natrafić na artykuły n/t nowej muzyki na Zachodzie i w Polsce. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWl5j0j3fI/AAAAAAAAAMU/GLSIsxr2DlE/s1600-h/ns144sie.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243779749429632498" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWl5j0j3fI/AAAAAAAAAMU/GLSIsxr2DlE/s320/ns144sie.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie było Internetu, nie było lokali koncertowych, lokali oferujących ciekawe imprezy artystyczne, życie toczyło się pomiędzy szkołą, Remontem a Hybrydami, między młodzieżowymi domami kultury a Starym Miastem, nie było fajnych sklepów z płytami, z wyjątkiem komisu przy rynku Nowego Miasta, Polskich Nagrań na Nowym Świecie i Tonpressu w pobliżu kina Atlantic, spotykaliśmy się na ławkach, przy śmietnikach, w małych pokoikach przy Chmielnej, słuchaliśmy muzyki, brzdąkaliśmy na rozstrajających się wiecznie gitarach, czekaliśmy na coś, co przybliży nas do Zachodu, do Londynu, do Świata, do którego nie mieliśmy dostępu. W marcu 1983 miał się odbyć na Torwarze koncert brytyjskiego punk rockowego zespołu U.K Subs. Przylecieli w 1983 roku na 13 koncertów do Polski. To była pierwsza punkowa grupa, która odwiedziła nasz kraj występując w największych polskich miastach razem z Republiką. Pamiętam jak czekaliśmy na to wydarzenie, odliczaliśmy tygodnie, dni, potem godziny. Ten koncert, zrealizowany na warszawskim Torwarze był punktem kulminacyjnym dla drugiej fali polskiego punk rocka, wydarzeniem przełomowym w naszym życiu, zapamiętanym na długo, może nawet na zawsze, punktem odniesienia, punktem orientacji w przeszłości. Pamiętam miasto wypełnione po brzegi załogami czarnoskórych punkowców i uczesanych fanów republiki, pamiętam ich czarno białe flagi i krawaty, pamiętam dziesiątki patroli tułających się po mieście w ślad za załogami. Torwar otoczony przez szwadrony uzbrojonych milicjantów stojących twarzą w twarz ze szwandronami modnie ubranych małolatów patrzących na nich spojrzeniem mówiącym „odwalcie się do nas” . Cała nasza załoga tu była, 15, może 20 osób, wszystkie polskie załogi, wszyscy nasi lokalni idole, wszystkie legendarne osobowości sceny, wyglądaliśmy świetnie, „galowo”, to musiało robić wrażenie. Uk.SUbsTo był jeden z najbardziej kontrowersyjnych zespołów brytyjskiego punk rocka. Inny niż Sex Pistols, The Clash czy Buzzcoks, wyklęty, pogardzany, niesprawiedliwie niedoceniany, z liderem, który był co najmniej dwa razy starszy od wszystkich naszych ówczesnych muzycznych bohaterów z okładek angielskich płyt analogowych (Charlie Harper to weteran angielskiej sceny R&amp;amp;B, urodził się w 1944..w Londynie). W marcu 1983 U.K. Subs z chwilowo ustabilizowanym składem (z Alvinem Gibbsem na basie i Stevem Robertsem na perkusji) stanęli u stóp Pałacu Kultury.  Płyta, z której pochodziła większość materiału zagranego na koncercie to jedna z najlepszych produkcji zespołu: Diminished Responsibility – top 100 moich ulubionych płyt rockowych wszechczasów. Niedoceniana, nieznana, znakomita, energetyczna, rock and rollowa, zbyt melodyjna w porównaniu z dokananiami Exploited, Discharge czy GBH, tysiąc razy bardziej dynamiczna niż płyty kapel z lat siedemdziesiątych. Pamiętam tłumy nowofalowców tańczących przed wielką sceną, pamiętam wielkie przejęcie wszystkich - to był największy jak do tej pory koncert punk rockowy w Polsce, zresztą jak dla mnie całkiem nieźle nagłośniony z gęsta energią zawieszoną w powietrzu. I tu można powiedzieć, zaczyna się historia słowa „unity”, symbol poczucia wspólnego uczestniczenia w czymś wyjątkowym, specjalnym, jedynym w swoim rodzaju. Jedności poza podziałami. Teraz to wszystko brzmi dosyć naiwnie, wręcz infantylnie, wtedy to słowo i jego znaczenie było nam potrzebne. Serio ;).&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWlxn0tEqI/AAAAAAAAAMM/WOpTg15L32E/s1600-h/46723[1].jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5243779613065024162" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWlxn0tEqI/AAAAAAAAAMM/WOpTg15L32E/s320/46723%5B1%5D.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-4212152016822430791?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/4212152016822430791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=4212152016822430791' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4212152016822430791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4212152016822430791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/09/uksubs-diminished-responsibility.html' title='10.UK.Subs &quot;Diminished Responsibility&quot;'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SMWm_6ie2fI/AAAAAAAAAMc/z5v3nTbSKGo/s72-c/uksubs_1983.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-5906623971507110164</id><published>2008-08-30T00:26:00.014+02:00</published><updated>2008-08-30T00:47:38.049+02:00</updated><title type='text'>Punk rock covers</title><content type='html'>Urodziłem się w latach sześćdziesiątych. W latach siedemdziesiątych słuchałem The Beatles i LED Zeppelin - jestem zdania, że Revolver i "I" LZ to genialne, ponadczasowe płyty. Rolling Stones kojarzą mi się tylko z rozdętymi wargami wokalisty i leginsami opinającym włożoną w majtki parówkę.&lt;br /&gt;Na początku lat osiemdziesiątych zacząłem słuchać punk rocka i nowej fali lat siedemdziesiątych , pod koniec lat osiemdziesiątych pojawił się amerykański hard core i grunge, ale nadal słuchałem punk rocka lat siedemdziesiątych, potem był acid jazz, trip hop, stoner rock, 60’s thrash, psychobilly, minimal music, noise, trash metal, electro i inne gatunki. Na początku lat dziewięćdziesiątych nadal uwielbiałem punk rocka lat siedemdziesiątych, teraz mamy rok 2008 i mój sentyment do punk rocka lat siedemdziesiątych spowodował, że muszę o nim pisać.&lt;br /&gt;Myślę, że nie chodzi tu tylko o fascynację samą muzyką i jej socjologiczną otoczką. Punk rock lat siedemdziesiątych zawsze był dla mnie zjawiskiem artystycznym, z unikalnym obrazoburczym, jednak „modowym” wizerunkiem zespołów, z energetycznymi koncertami, na których wszyscy mieli poczucie uczestniczenia w rewolucji, wreszcie z „plastycznymi” okładkami płyt, które zapadły mi w pamięć bardziej niż jakiekolwiek inne z jakiegokolwiek innego okresu. Gdybym miał wymienić 5 najbardziej artystycznych, zapamiętywanych okładek długogrających płyt punk rockowych, wśród 5 najlepszych umieściłbym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.Never Mind the Bollocks by Sex Pistols - nigdy nie byłem ich fanem, ich styl za bardzo "trącił marketingiem", ale w końcu i ja znalazłem sie w tym samym bagnie ;). Ta okładka to definicja stylisyki gatunku.&lt;br /&gt;2.”Pierwszy” The Clash - mistrzostwo - okładka tak samo zapamiętywalna jak pozycja nr.1 . Chłopaki wyglądają stylowo.&lt;br /&gt;3.London Calling by The Clash - kultowe zdjęcie, oddaje esencję i klimat koncertów, poza tym doskonała płyta. Mój Top 10.&lt;br /&gt;4.”Unknown Plesaures” Joy Division (tak, uważam, że ten zespół za przedstawicieli punk rocka lat siedemdziesiątych, chociaż współcześni dziennikarze mówią o ich stylu zazwyczaj „cold wale” lub po prostu „nowa fala”. Kto widział na dvd lub na video ich koncert, wie co mam na myśli…). Ten zespół bardziej pasuje do Bena Shermana niż do H&amp;amp;M&lt;br /&gt;5.”Pink Flag” by The Wire - zabija prostotą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh4vEI7RPI/AAAAAAAAALk/xr9oBu_slCU/s1600-h/sex+pistols+over.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5240070916405937394" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh4vEI7RPI/AAAAAAAAALk/xr9oBu_slCU/s320/sex+pistols+over.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh42amEzcI/AAAAAAAAALs/w_UujqhpGsY/s1600-h/clash+cover+1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5240071042692861378" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh42amEzcI/AAAAAAAAALs/w_UujqhpGsY/s320/clash+cover+1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh42amEzcI/AAAAAAAAALs/w_UujqhpGsY/s1600-h/clash+cover+1.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh472ePI5I/AAAAAAAAAL0/RSzS-ewmv0w/s1600-h/clash+cover+2.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh472ePI5I/AAAAAAAAAL0/RSzS-ewmv0w/s1600-h/clash+cover+2.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh472ePI5I/AAAAAAAAAL0/RSzS-ewmv0w/s1600-h/clash+cover+2.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5240071136075522962" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh472ePI5I/AAAAAAAAAL0/RSzS-ewmv0w/s320/clash+cover+2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh472ePI5I/AAAAAAAAAL0/RSzS-ewmv0w/s1600-h/clash+cover+2.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh472ePI5I/AAAAAAAAAL0/RSzS-ewmv0w/s1600-h/clash+cover+2.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5240071259696461394" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s320/joy+d.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5DC_w9lI/AAAAAAAAAL8/FxxQgituKtg/s1600-h/joy+d.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5240071330729607234" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s320/wire+covwer.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh5HLnYwEI/AAAAAAAAAME/FHDg0Z72iok/s1600-h/wire+covwer.jpg"&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-5906623971507110164?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/5906623971507110164/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=5906623971507110164' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/5906623971507110164'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/5906623971507110164'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/08/punk-rock-covers.html' title='Punk rock covers'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLh4vEI7RPI/AAAAAAAAALk/xr9oBu_slCU/s72-c/sex+pistols+over.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-873901018127181097</id><published>2008-08-24T23:33:00.004+02:00</published><updated>2008-08-24T23:56:27.420+02:00</updated><title type='text'>Nie ma odwrotu.</title><content type='html'>W drugiej połowie 1982 roku coraz więcej czasu zacząłem spędzać z załogą. Chodziłem już wtedy do drugiej klasy Liceum im.T.Rejtana. Oprócz Exekucji miałem jeszcze jeden zespół o dosyć beznadziejnej nazwie Rozdzienia Warzyw. Próby odbywały się na drugim piętrze naszej szkoły przy ul.Wiktorskiej, w pokoju, który mieścił się nad pokojem POP – gdzie urzędowali działacze partyjni. Na perkusji grał Jarek Kulczycki, obecnie znany prezenter telewizyjny. Oprócz nas ćwiczył tu inny zespół nowofalowy – System Romanof . Graliśmy głośno i prymitywnie, na tyle przeszkadzająco, że do naszej salki bezustannie dobijał się ktoś z nauczycieli. Sala prób była miejscem spotkań nielicznych „załogantów” z Rejtana. Mniej więcej w tym czasie poznałem na szkolnym korytarzu Czarka – Docenta (wyłowiliśmy się w tłumie wzrokiem ze względu na podobne fryzury) , to od niego dostałem swoją pierwszą kurtkę skórzaną, którą później skrupulatnie „wybiłem” ćwiekami, zakupionymi w okolicach pl.Grzybowskiego. Czarek przyjaźnił się z Doktorem, Jackiem Stockim – był to gość, który niesamowicie wyróżniał się pod względem swojego wyglądu - super „rasowo” ubrany, z fryzurą a la Sid Vicious, chodził też w czarnej skórze, a na piersi zawieszony miał łańcuch z małą kłódką. Wyjęty żywcem z ulic Londynu.żo godności. Zaczęliśmy spędzać razem coraz więcej czasu, na ulicach, na podwórkach, na Mokotowie, przy Nowym Świecie u Magdy Jesień, pod Remontem, na Powiślu, gdzie w mieszkaniu mojego kolegi z klasy bardzo często odbywały się imprezy przy muzyce i papierosach. Alkohol nie kręcił nas wtedy zupełnie, no może z nielicznymi wyjątkami. Tu poznałem Truskawę, Kiwaka, Arka Hodunia, Bartka – Asystenta, Koconia, Oksforda . Niektórzy chodzili w skórach, inni w prochowcach, ze znaczkamu w klapie, w pasach wybitych ćwiekami, z kolczykami w uszach, w spodniach w szkocką kratę. Pisałem już o tym wcześniej. Staraliśmy się wszędzie chodzić razem, pilnowaliśmy siebie nawzajem, łatwo było wtedy zostać sprowokowanym za wygląd, za swoją odmienność. Teraz, oceniając tamte lata z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że czułem się bardzo pewnie. Załoga dała mi odwagę, która pozwoliła mi w przyszłości nauczyć się wyrażać własną opinię, stawiać się, gdy inni kładli po sobie uszy, patrzeć prosto w oczy, gdy należało spuszczać wzrok. Słuchaliśmy wtedy dużo Exploited, Discharge czy GBH. Mój ulubiony - GBH - powstał w 1978 i należał do grona pionierów angielskiego hardcore punka. Ich wokalista Colin Abrahall, naprawdę wyglądał świetnie. W kolejnych latach wielu z nas starało się do niego i jego kumpli upodobnić.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLHWkCN7aDI/AAAAAAAAALU/XOwg1--NVMA/s1600-h/gbh.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5238203756167522354" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLHWkCN7aDI/AAAAAAAAALU/XOwg1--NVMA/s320/gbh.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niesamowite jak potoczyły się losy ludzi załogi, niektórzy upadli, niektórzy umarli, niektórzy stali się przedsiębioracami, biznesmenami, po niektórych słuch zaginął. Niektórzy nie chcą pamiętać tamtych czasów socjalistycznego syfu i upodlenia. Niektórym nie wypada pamiętać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;W Polsce ikoną drugiej fali punk rocka była TZN Xenna. Pamiętam wyemitowany kiedyś w polskiej telewizji fragment niemieckiego programu o subkulturach, w którym pokazano chłopaków z Xenny, wygłupiających się, gdzieś chyba na Marszałkowskiej. To był szok. Myślę, że żaden polski zespół punk rockowy nie wyglądal w 1982 roku tak dobrze jak oni. Gdzieś, na jakimś blogu przeczytałem, że dla polskiej muzyki punkowej byli, tak jak dla Brytyjczyków grupa Sex Pistols, jednym z najbliższych korzeniom muzyki punk zespołów. Utwory TZN Xenna były często nadawane w Radiu Wolna Europa! &lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLHWsoRkG2I/AAAAAAAAALc/MeddGmeg4Bg/s1600-h/tznxenna_3.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5238203903822273378" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLHWsoRkG2I/AAAAAAAAALc/MeddGmeg4Bg/s320/tznxenna_3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Xenną „zaraziłem” się na ich wspólnym koncercie z Dezerterem w Remoncie. Klub wypełniony był po brzegi punkowcami, między nogami plątały się – chociaż trudno w to uwierzyć - małe dzieci z irokezami na głowach, ludzie przepychali się nazwajem, w tłumie dominowali Tyc, Oksford czy Siwy. Pamiętam, że koncert filmowany był przez jakąś zagraniczną ekipę. Do dziś mam w głowie „Salwador” Dezertera i „I don’t want to see you” w wykonaniu Zygazaka. Pamiętam jak przez mgłę Arka Hodunia leżącego na scenie na jakimś fortepianie, chyba.. na fortepianie. Zygzaka poznałem dobrze dopiero po moim powrocie ze Szwajcarii w 1987. To były czasy bardzo fajnej kapeli The Klaszcz, w której Zygzak śpiewał i o której napiszę jeszcze. Ciekawostką jest to, że gitarzystą tego zespołu był Alex Kłoś, znany dziś z Gazety Stołecznej i Co jest Grane. Świetny gitarzysta. I świetny gość.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-873901018127181097?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/873901018127181097/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=873901018127181097' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/873901018127181097'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/873901018127181097'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/08/nie-ma-odwrotu.html' title='Nie ma odwrotu.'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SLHWkCN7aDI/AAAAAAAAALU/XOwg1--NVMA/s72-c/gbh.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-3886800279239090470</id><published>2008-08-08T23:45:00.026+02:00</published><updated>2008-08-09T01:35:54.683+02:00</updated><title type='text'>3 perły nowej fali. Człowieku, czy znasz the Wire?</title><content type='html'>Przez wiele lat młodości wolałem muzykę brytyjską od amerykańskiej. Myślę, że w dużym stopniu wiąże się to z faktem, że zespołem mojego dzieciństwa byli the Beatles i że w okresie dojrzewania słuchałem głównie brytyjskiego punk rocka i nowej fali. Nawet dziś, gdy ciągle... , chorobliwie szukam nowych brzmień, gdy męczy mniej głód nowej muzyki, najbardziej błyszczące perły odnajduję na Wyspach Brytyjskich. Kocham muzykę Detroit, teksańskie hillbilly, nowojorski hard core i punk rocka z Orange County, ale nadal uważam, że kierunki w muzyce wyznaczają Angole. Na początku lat 80-tych zetknąłem się z kilkoma brytyjskimi zespołami, na ktore dziś powołują się szeregi nowych indie rockowych kapel lansowanych przez muzyczne portale i dinozaury branży fonograficznej - wielkie wytwórnie płytowe. Płyty, które mam teraz w głowie , nie wywarły na mnie aż tak wielkiego wpływu jak prosty nieociosany punk 77, garażowy r'n'roll, ale i tak z pewnością stanowią kluczową część mojej płytoteki. W 1982 wielu moich kumpli słuchało 3 zespołów: The Magazine, Wire i Gang of Four. Ktokolwiek eksploruje przestrzeń pt. "nowa fala lat 80-tych" powinien sięgnąć po 3 ich albumy. Bez nich nie byłoby takich wspólczesnych kapel jak Bloc Party, Futureheads czy These New Puritans określanych mianem następców nowej fali lat 80-tych. Pomyślcie, że gwaizdy lansowane teraz przez New Musical Express są naśladowcami kapel, które istniały już 30 lat temu...Wtedy ich brzmienie było szyderstwem wymierzonym w serce rocka progresywnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze inteligenci punk rocka - The Wire i płyta "Pink Flag" - to była jedna z ulubionych płyt mojego starego kumpla "Górala" Jarka Góralczyka, mieszkańca Saskiej Kępy i słynnego w Warszawie "niepokornego", szczerego wielbiciela zespołu CRASS. Wire wyprodukowali swoje pierwsze płyty w 1977 i 1978 roku. Kapela cechowała się wysokim poziomem artyzmu.&lt;br /&gt;W zespole wybijały się dwie osoby: Colin Newman --świetny tekściarz oraz B.C. Gilbert - intrygujący gitarzysta. &lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzNbkrBAkI/AAAAAAAAAK0/91uKbxEcyVI/s1600-h/wire.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232282740681933378" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzNbkrBAkI/AAAAAAAAAK0/91uKbxEcyVI/s320/wire.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ich muzyka "charakteryzuje się specyficznym, klimatycznym brzmieniem i nietypowymi, niepokojącymi tekstami" (Wikipedia). Grali super prosto, niezbyt szybko, gitara miała surowe brzmienie, trudno to było zanucić, ale waliło w serce "czystą żywą energią". Mój ulubiony numer na płycie to Reuters:&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Our own correspondant is sorry to tell&lt;br /&gt;Of an uneasy time that all is not well&lt;br /&gt;On the borders there's movement&lt;br /&gt;In the hills there is trouble&lt;br /&gt;Food is short, crime is double&lt;br /&gt;Prices have risen since the government fell&lt;br /&gt;Casualties increase as the enemy shell&lt;br /&gt;The climate's unhealthy, flies and rats thrive&lt;br /&gt;And sooner or later the end will arrive&lt;br /&gt;This is your correspondant, running out of tape&lt;br /&gt;Gunfire's increasing, looting, burning, rape&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię estetykę i grafikę angielskiej nowej fali. Okładka "Pink Flag" to prawdziwy klasyk, który powinien być umieszczany w podręcznikach o sztuce użytkowej tamtych czasów zaraz obok "Never Mind the Bollocks" czy "Unknown Pleasures". Mistrz.&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzND_Ey7gI/AAAAAAAAAKs/9bpdZZwOOLE/s1600-h/Wirepinkflagcover.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232282335452524034" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzND_Ey7gI/AAAAAAAAAKs/9bpdZZwOOLE/s320/Wirepinkflagcover.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejna perła to Gang of Four - "brytyjska grupa post punkowa z Leeds w Anglii. Pierwotny skład stanowili wokalista Jon King, gitarzysta Andy Gill, basista Dave Allen i perkusista Hugo Burnham. Zespół był w pełni aktywny od 1977 do 1984, powrócił dwa razy w latach dziewięćdziesiątych, po czym zawiesił swoją działalność aż do roku 2004. Najważniejszym składnikiem muzyki Gang of Four była prawie taneczna sekcja rytmiczna i "urywane", często synkopowane zagrywki gitary, z dużym udziałem tłumienia. Brzmienie samej gitary niemal "kłuło w uszy". Ich pierwsza płyta Entertainment! z 1979 roku to jeden z fundamentów brytyjskiej nowej fali. Można się tu nawet doszukać fasycnacji funkiem. Fajna rzecz. Dla smakoszy wykręconych prymitywnych rytmów.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzM7TfrJHI/AAAAAAAAAKk/NjdCzZFYh9k/s1600-h/entertainment_b0007z9r8y.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232282186315146354" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzM7TfrJHI/AAAAAAAAAKk/NjdCzZFYh9k/s320/entertainment_b0007z9r8y.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzNoQGDTwI/AAAAAAAAAK8/vVRnvsdobV8/s1600-h/gangof4.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232282958496485122" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzNoQGDTwI/AAAAAAAAAK8/vVRnvsdobV8/s320/gangof4.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trzecia perła to the Magazine, brytyjski zespół nowofalowy założony przez Howarda Devoto z zespołu Buzzcocks, o których jeszcze napiszę bo to moi idole ;). &lt;em&gt;"W nowym zespole już od 1977 wraz z Wire stawiał fundamenty pod brytyjską, artystyczną odmianę post-punku. Zwieńczeniem dyskografii okazał się wydany w 1980, trzeci studyjny album grupy. To tutaj Devoto, słynny Barry Adamson i spółka osiagnęli najwyższą formę kompozytorską, tak dorównując elegancji Davida Bowiego („You Never Knew Me”), nerwowemu groove’owi Talking Heads („Thank You”), jak i wydzielając – na wzór Wire – rozkoszne melodie w głodowych dawkach („I’m A Party”). „The Correct Use Of Soap” jednak przede wszystkim najlepiej uchwyciło własny pomysł Magazine na granie: głos w połowie śpiewającego, w połowie deklamującego Devoto, arktyczny chłód partii klawiszowych, cold-wave’ową bezduszność perkusji, ale i chwilami popową lekkość motywów gitarowych."&lt;/em&gt; (czytaj dalej na &lt;a href="http://www.screenagers.pl/index.php?service=xtras&amp;amp;action=show&amp;amp;id=7action=show&amp;amp;id=7"&gt;http://www.screenagers.pl/index.php?service=xtras&amp;amp;action=show&amp;amp;id=7action=show&amp;amp;id=7&lt;a href="http://www.screenagers.pl/index.php?service=xtras&amp;amp;action=show&amp;amp;id=7"&gt;action=show&amp;amp;id=7&lt;/a&gt;&lt;/a&gt;)&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzMnE3lEJI/AAAAAAAAAKc/3jamuY7HbLs/s1600-h/10896VIRB.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232281838791495826" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzMnE3lEJI/AAAAAAAAAKc/3jamuY7HbLs/s320/10896VIRB.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzOUi0hKFI/AAAAAAAAALM/9qs3zM2l8hU/s1600-h/nme5_210778.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5232283719437461586" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzOUi0hKFI/AAAAAAAAALM/9qs3zM2l8hU/s320/nme5_210778.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-3886800279239090470?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/3886800279239090470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=3886800279239090470' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3886800279239090470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3886800279239090470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/08/3-filary-nowej-fali.html' title='3 perły nowej fali. Człowieku, czy znasz the Wire?'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJzNbkrBAkI/AAAAAAAAAK0/91uKbxEcyVI/s72-c/wire.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-606742207501767669</id><published>2008-08-03T11:48:00.005+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:22.312+01:00</updated><title type='text'>RIVIERA REMONT</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJYpRWchnbI/AAAAAAAAAKU/ZP6OqM0Vqns/s1600-h/alfonsi01.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5230413395297148338" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJYpRWchnbI/AAAAAAAAAKU/ZP6OqM0Vqns/s320/alfonsi01.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tilt przed Galerią Remont. Fot. (c) Henryk Gajewski, 1980 (&lt;a href="http://www.obieg.pl/introduction/lrmw_alfonsy.php"&gt;http://www.obieg.pl/introduction/lrmw_alfonsy.php&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJWc_keAN0I/AAAAAAAAAKM/A12vakOzf3k/s1600-h/130.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5230259158195910466" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJWc_keAN0I/AAAAAAAAAKM/A12vakOzf3k/s320/130.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJWb4sM43RI/AAAAAAAAAKE/sH_Glwza2fY/s1600-h/Remont.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5230257940500897042" style="WIDTH: 133px; CURSOR: hand; HEIGHT: 141px" height="234" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJWb4sM43RI/AAAAAAAAAKE/sH_Glwza2fY/s320/Remont.jpg" width="143" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;No i stało się: słynny - można nawet śmiało powiedzieć, że legendarny - Klub Remont przestał istnieć na artystycznej scenie Warszawy. W tym miejscu, gdzie kiedyś działał, istnieje, jeszcze lokal o tej samej nazwie, jednak z dawną legendą niewiele ma wspólnego. Budynek jest odnowiony, pomalowany na błękitny kolor, nie ma w nim już pokrytych kurzem witryn, w których zwieszone były „old schoolowe” plakaty z informacjami n/t nadchodzących imprez koncertowych. Dziś już niewiele kto wie, jaką rolę odegrał ten klub w historii polskiej muzyki tzw. alternatywnej. Grywały tu zespoły zagraniczne, o których mawia się, że wyznaczały trendy... nawet w muzyce światowej! To wstyd i grzech, że na aktualnej stronie www klubu brak informacji o jego historii, brak biografii ludzi z nim związanych, brak notek na temat zespołów, które przez wiele lat miały tu próby. W czasach mojej młodości, na początku lat 80-tych, Remont miał status kultowej świątyni wyznawców punk rocka, miejsca zakazanego i potępianego przez rodziców, przyciągającego wszelkich dziwaków, abnegatów, buntowników i artystów. Pamiętam jedną z moich pierwszych wizyt w klubie - był to chyba koncert jakiś polskich kapel nowo-falowych w 1981 roku - czułem się jak za granicą, może nawet jak Londynie.. przekraczasz jego próg i spotykasz ludzi, którzy zupełnie nie pasują do szarości miasta, do smutku Warszawy, do syfu, który zalega na zewnątrz. Nawet jeśli dla małolatów takich jak ja wizyta w Remoncie obarczona była w tamtych czasach ryzykiem sponiewierania, upodlenia, pobicia i utraty mienia takiego jak znaczki, koszulki czy nawet kurtki, i tak było warto tu się znaleźć. To było uczestniczenie w niezwykłych wydarzeniach, w niezwykłym - jak na tamte czasy -miejscu z ludźmi, którzy mieli odwagę przeciwstawiać się stereotypom. Tak to miejsce zapamiętałem. Może i jest w tym idealizowanie, "napompowane", przekoloryzowane stękanie, ale wynika ze szczerej tęsknoty do ciekawych miejsc i sytuacji. Pozwolę sobie zamieścić obszerne fragmenty tekstów ze strony www.mitologie.pl, które fajnie oddają klimat tamtych czasów - zachęcam to odwiedzin strony. Naprawdę warto ! (Wyrazy szacunku dla autorów). W polskim internecie nadal brakuje ciekawych archiwów tamtych czasów. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Remont” był najważniejszym klubem w latach 70-tych. Miejscem absolutnie niezwykłym – kultowym jak by się dziś powiedziało. Centrum wydarzeń artystycznych i towarzyskich – wszyscy się tam spotykali. Poszczególne oddziały klubu prowadzone były przez ludzi świadomych, często artystów - pełnych pasji i determinacji. Dzięki temu w swych działaniach klub osiągał wybitny poziom i uznanie przypieczętowane nagrodami „czerwonej róży” które mu przez kilka lat przyznawano. W pierwszej połowie lat 70 tych muzyka rockowa przeżywała impas - w natarciu był wtedy jazz. I Jazz Club Remont był najlepszym klubem jazzowym w Polsce. Grała tu czołówka polskich muzyków, zapraszano gwiazdy z zagranicy.&lt;br /&gt;Punk w Remoncie&lt;br /&gt;Remont miał wiele „oddziałów” z których każdy był na swój sposób wybitny i nieprzeciętny: Galeria Remont prowadzona przez Henryka Gajewskiego, ośrodek teatralny, DKF Kwant, Jazz Club Remont, Folk Club Remont. I do tego wszystkiego &lt;/em&gt;&lt;a title="http://www.mitologie.pl/index.php?title=" href="http://www.mitologie.pl/index.php?title=Andrzej_%22Amok%22_Turczynowicz"&gt;&lt;em&gt;Andrzej Turczynowicz - „Amok”&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; przygarnął pierwszych punkowców organizując na początku 79 roku "Sound Club" - spotkania przy nowej muzyce puszczanej z płyt. Równolegle Henryk Gajewski nie obawiał się łączyć konceptualnych performances z punk rockiem widząc w nim rewolucyjną energię, której sztuce brakowało. Organizował pokazy filmów muzycznych, pierwsze koncerty i nagrania. Cechą Remontu była zawsze duża otwartość na nowe zjawiska oraz mix rożnych środowisk. Twórczy ferment doprowadzał do wielu prekursorskich na polskim gruncie wydarzeń. I nic też dziwnego, że pierwsze przejawy punka zaistniały właśnie tam. Symboliczny, pierwszy koncert punkowy w Polsce - występ grupy „the Raincoats” - odbył się w Remoncie, za zasługą Henryka Gajewskiego, w ramach międzynarodowego festiwalu artystów performance &lt;/em&gt;&lt;a title="http://www.mitologie.pl/michasz/main.php?g2_itemId=" href="http://www.mitologie.pl/michasz/main.php?g2_itemId=595"&gt;&lt;em&gt;„I am”&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; - wiosną 78 roku. W tym czasie mało kto miał w Polsce pojęcie o punku. Cały ten festiwal był wydarzeniem przełomowym, wielkim szokiem - pierwszą możliwością bezpośredniej konfrontacji z tym co najbardziej twórcze i postępowe w światowej niezależnej kulturze. Właściwie „pełną parą” punkowa aktywność w Remoncie ruszyła po sierpniu '80. Galeria Post Remont była stałym miejscem spotkań – centrum alternatywnych działań, Folk Klub Remont organizował &lt;/em&gt;&lt;a title="http://www.mitologie.pl/michasz/main.php?g2_itemId=" href="http://www.mitologie.pl/michasz/main.php?g2_itemId=314"&gt;&lt;em&gt;„Diafory”&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, które przybrały tez taki nieco „integracyjny” – „artystyczno-punkowy” charakter. Andrzej Zuzak z grupa przyjaciół utworzył Agencje Sztuki Alternatywnej, która miała być pierwszą niezależną agencją artystyczną wspierającą działalność młodych alternatywnych grup rockowych, a także inne formy działalności artystycznej. Jednak ten okres nowych możliwości i ożywienia przypadł już na schyłek pierwszej fali punkowej. Wszystko osłabiła fala posierpniowej emigracji, a stan wojenny ostatecznie zakończył ten etap”&lt;/em&gt; (&lt;a title="Użytkownik:Michał" href="http://www.mitologie.pl/index.php?title=U%C5%BCytkownik:Micha%C5%82"&gt;Michał&lt;/a&gt; 12:41, 17 lis 2007 (CET) Źródło: "&lt;a href="http://www.mitologie.pl/index.php?title=Riviera-Remont"&gt;http://www.mitologie.pl/index.php?title=Riviera-Remont&lt;/a&gt;")&lt;/div&gt;Zdjęcie "ludzi przed Remontem" pochodzi ze stron &lt;a href="http://www.wasaznik.com/Generacja80/Black-White-2/129"&gt;http://www.wasaznik.com/Generacja80/Black-White-2/129&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-606742207501767669?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/606742207501767669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=606742207501767669' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/606742207501767669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/606742207501767669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/08/riviera-remont.html' title='RIVIERA REMONT'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SJYpRWchnbI/AAAAAAAAAKU/ZP6OqM0Vqns/s72-c/alfonsi01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-814060256696815046</id><published>2008-07-29T23:38:00.018+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:22.742+01:00</updated><title type='text'>Exekucja, nadszedł czas by grać</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bbLzxXnI/AAAAAAAAAJ0/Kl81eMOirEw/s1600-h/exekucja3.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228568583729143410" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bbLzxXnI/AAAAAAAAAJ0/Kl81eMOirEw/s320/exekucja3.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;Nastały czasy zespołów. Razem z kumplami z klasy z podstawówki od wieków marzyliśmy o graniu. Pamiętam koniec lat 70-tych, gdy spotykaliśmy się po lekcjach w mieszkaniu moich starych przy ul.Tuwima na tyłach ul.Nowy Świat. Braliśmy w ręce makiety gitar wykrojonych z tektury i udawaliśmy, że gramy. Potrafiliśmy godzinami machać głowami i skakać przed głośnikami w pokoju mojego ojca. Okoła 1980 roku mój brat Marcin dał mi po raz pierwszy potrzymać swoją gitarę basową. Miała nrd-owski gryf, czarną deskę i srebrną maskownicę. Chociaż brat grał hard rocka w szkolnym zespole o nazwie Stopień Zasilania, gitara wyglądała bardzo nowofalowo. Wtedy po raz pierwszy zrozumiałem, ze bardziej istotne jest to, że chcę grać niż to, ze kompletnie nie potrafię. Ok. 1981 z inicjatywy świętej pamięci Tomka Secomskiego i Grzegorza Piórkowskiego "Ptynia" powstali Sex Offenders. Niebawem przemianowaliśmy się na Raus, by ostatecznie przyjąć nazwę Exekucja. Było nas pięciu: 2 gitary, bas, perkusja i wokal. Śpiewał Faruś, który kilka lat później udzielał się jako perkusista w zespole Tragedia. Nie mieliśmy, gdzie grać, przenosiliśmy się z miejsca do miejsca, nigdzie nikt nas nie chciał. Ćwiczyliśmy przez jakiś czas w MDK Leda przy ul.Grzybowskiej, gdzie grywał również zespół Kafar ten sam, który razem z SS-20 zadebiutował na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej w listopadzie 1981 r.. Próby odbywały się również w Liceum im.Dąbrowskiego przy ul.Nowy Świat. Moim zdaniem byliśmy wtedy jedyną kapelą punk rockową na terenie Śródmieścia Centralnego. W historii Exekucji ważnych było kilka epizodów, jednak z największym sentymentem wspominam dwa wydarzenia. Po pierwsze udział w przeglądzie muzycznym w MDk przy ul.Myśliwieckiej, w którym uczestniczyło jeszcze kilka kapel. Stawką było przyjęcie do Klubu i szansa gry w nieźle wyposażonej Sali. Pamiętam jak dziś, gdy stanęliśmy przed publicznością i jury i zaczęliśmy grać „nie dotykac, nie dotykać – wszyscy macie brudne ręce...”. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;NIE DOTYKAĆ (Ptyniek-Tomek)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spójrz z wysoka na twe świetliste miasta&lt;br /&gt;Miasta ludzi dźwięków myśli i światła&lt;br /&gt;Wokół chodzą ludzie i pracownicy&lt;br /&gt;Gospodarni najemnicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dotykać nie dotykać&lt;br /&gt;Wszyscy macie brudne ręce&lt;br /&gt;Nie dotykać nie dotykać nie dotykać&lt;br /&gt;Nas już więcej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Głowę ci zawraca masa i partia&lt;br /&gt;Rada Państwa cyrk i gospodarka&lt;br /&gt;Imitacja w świecie i prohibicja&lt;br /&gt;Związki fakty pakty i biurokracja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dotykać nie dotykać&lt;br /&gt;Wszyscy macie brudne ręce&lt;br /&gt;Nie dotykać nie dotykać nie dotykać&lt;br /&gt;Nas już więcej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszyscy chcą bez przerwy dotykać cię&lt;br /&gt;Wokół czujesz ich zimne ręce&lt;br /&gt;A co za tym wszystkim wciąż kryje się&lt;br /&gt;Nie obchodzi nie obchodzi ciebie &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt; &lt;/div&gt;&lt;/em&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po dwóch, czy trzech kawałkach podziękowano nam, sugerując ponowny udział w konkursie w kolejnym roku, gdy wreszcie nauczymy się grać ;). Ostatecznie wygrał palant, który był pianistą i śpiewał ballady...Nawet nie mógł skorzystać ze wzmiacniaczy i perkusji, dostępnych w sali prób. Obłęd. Drugie wydarzenie to koncert w Liceum im.Rejtana, do ktorego chodziłem. Graliśmy po zespole System Romanof, przy którym bawiło się sporo ludzi. Gdy zaczęliśmy nasz improwizowany występ sala była jeszcze pełna, przy trzecim numerze pt. „Anarchia w PRL” przed sceną zostalo zalewdie kilku maniaków. Byli to jednak ludzie, którzy doskonale wiedzieli ,o co nam chodzi. Poniżej notka wyprodukowana przez Grzegorza „Ptynia” z myślą o publikacji w książce, której reklamę również załączam:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bq3nkl6I/AAAAAAAAAJ8/hc4Vyaw8NiU/s1600-h/exekucja1.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228568853187172258" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bq3nkl6I/AAAAAAAAAJ8/hc4Vyaw8NiU/s320/exekucja1.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;Zespół (wcześniejsze nazwy: The Sex Offenders, Raus!, Budostal) działał w l. 1982-83 jako jedna z nielicznych kapel punkowych na terenie Centralnego Śródmieścia Warszawy w składzie:&lt;br /&gt;Faraon (Faruś) Piotr Mierzejewski - voc.&lt;br /&gt;Tomek Secomski- g, voc.&lt;br /&gt;Ptyniek Grzegorz Piórkowski- g, voc.&lt;br /&gt;Raff Rafał Ciszewski- b&lt;br /&gt;Gruby Darek Podmanicki- dr&lt;br /&gt;Miał na koncie koncert, kilka otwartych prób i przesłuchań w domach kultury. W grudniu 1982 zagrał w telewizyjnym programie dla młodzieży „5-10-15" (piosenka "Budujemy kraj", drugą - "Regulamin" nie dopuszczono do emisji).&lt;br /&gt;Obecny na jednej z prób Walter Chełstowski zaprosił Exekucję - bez kwalifikacji - na festiwal w Jarocinie. Jednakże w marcu 1983 r. Raff wyjechał z kraju, a z powodu coraz większych problemów ze sprzętem i miejscem do prób, grupa na wiosnę zaprzestała aktywności muzycznej. Faraon został perkusistą zespołu Tragiedia, zaś Raff udzielał się za granicą w szwajcarskim trash-r’n’rollowym zespole The Monsters, potem w warszawskim Poker Face, aktualnie w Lord Stereo..&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bDTVlHUI/AAAAAAAAAJs/KSLIAtZ_WMg/s1600-h/0284058864.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5228568173433134402" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bDTVlHUI/AAAAAAAAAJs/KSLIAtZ_WMg/s320/0284058864.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do dziś zastanawiam się, jak moje życie potoczyłoby się, gdybyśmy wtedy - w 1983 - zagrali w Jarocinie. Nigdy tam nie pojechałem. Nie cierpię z tego powodu.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-814060256696815046?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/814060256696815046/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=814060256696815046' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/814060256696815046'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/814060256696815046'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/exekucja-nadszed-czas-by-gra.html' title='Exekucja, nadszedł czas by grać'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SI-bbLzxXnI/AAAAAAAAAJ0/Kl81eMOirEw/s72-c/exekucja3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-2353515854739536319</id><published>2008-07-26T20:42:00.006+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:23.078+01:00</updated><title type='text'>Kontrola Władzy</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SItwXORZILI/AAAAAAAAAJc/CQhzlGBC5WE/s1600-h/kontrola_dl2.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5227395336763941042" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SItwXORZILI/AAAAAAAAAJc/CQhzlGBC5WE/s320/kontrola_dl2.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pisząc o polskiej nowej fali początku lat 80-tych nie mogę pominąć jeszcze jednego zespołu - Kontroli W. (Kontroli Władzy) . Powstali w &lt;a title="1981" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1981"&gt;1981&lt;/a&gt; w &lt;a title="Zduńska Wola" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Zdu%C5%84ska_Wola"&gt;Zduńskiej Woli&lt;/a&gt;. Założycielem był gitarzysta i wokalista &lt;a title="Dariusz Kulda (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Dariusz_Kulda&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;Dariusz Kulda&lt;/a&gt; oraz perkusista &lt;a title="Wojciech Jagielski (dziennikarz radiowo-telewizyjny)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojciech_Jagielski_%28dziennikarz_radiowo-telewizyjny%29"&gt;Wojtek "Czaruś" Jagielski&lt;/a&gt; znany powszechnie jako Wampir z emitowanego w TV w latach 90-tych programu „Wieczór z wampirem”. Obydwaj grali wcześniej w zespole &lt;a title="Stress (grupa muzyczna) (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Stress_%28grupa_muzyczna%29&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;Stress&lt;/a&gt;. Poza nimi do składu zespołu trafili Katarzyna K. siostra Darka - wokalistka oraz basista Wiktor Jakś.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W 1982 roku grupa wystąpiła w konkursie III Przeglądu Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie i otrzymała wyróżnienie, w tym samym roku na trzeciej edycji łódzkiego Przeglądu Łódzkich Grup Rockowych "Rockowisko'82" zajęła drugie miejsce. Jesienią 1982 roku zarejestrowano w studiu &lt;a title="Polskie Radio Łódź" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_Radio_%C5%81%C3%B3d%C5%BA"&gt;Radia Łódź&lt;/a&gt; sześć utworów, wydanych dopiero po szesnastu latach. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cytując za Wikipedią: &lt;em&gt;„W &lt;/em&gt;&lt;a title="1983" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1983"&gt;&lt;em&gt;1983&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; roku po festiwalu "&lt;/em&gt;&lt;a title="Rock Arena (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Rock_Arena&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Rock Arena&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;", na którym występowały wszystkie ówczesne gwiazdy (&lt;/em&gt;&lt;a title="Republika (grupa muzyczna)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Republika_%28grupa_muzyczna%29"&gt;&lt;em&gt;Republika&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Lady Pank" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lady_Pank"&gt;&lt;em&gt;Lady Pank&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="TSA" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/TSA"&gt;&lt;em&gt;TSA&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Lombard (grupa muzyczna)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lombard_%28grupa_muzyczna%29"&gt;&lt;em&gt;Lombard&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;), Chris Bohn na łamach liczącego się brytyjskiego pisma muzycznego "New Musical Express" określił Kontrolę W. "najnowocześniejszym i najlepszym zespołem w Polsce". &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Mnie Kontrola w kojarzy się od zawsze z toruńskim Bikini, pamiętam, że w 1982 krążyły wśród nas kasety magnetofonowe, na których kawałki obydwu zespołów były nagrane obok siebie. Ich muzyka była rytmiczna, drgająca, monotonna, wykrzyczana i bardzo energetyczna. To był nurt artystyczny w polskiej nowej fali. „Wystylizowany”. Niestety nigdy nie miałem okazji zobaczyć ich na żywo.&lt;br /&gt;W połowie lat 80-tych Kontrola W. przeksztalaca się w Kosmetyki Mrs. Pinki . Klawiszowcem był kontrowersyjny Sławek Starosta, który wraz z Violką Najdanowicz założył kiedyś popularny duet Balcan Electrique; później Sławek wsławił się swą walką o prawa gejów w Polsce i podobno stał za wydawnictwem Pink Press.&lt;br /&gt;Z Kontrolą W. wiąże się jeszcze jeden – tym razem – osobisty wątek. W 1988 roku basistą zespołu był przez pewien czas mój brat przyrodni Marcin Ciszewski, dzięki któremu w 1981 roku zacząłem grać na gitarze. To on uczył mnie pierwszych akordów, a słynna „obdrapana” basówka Exekucji należała pierwotnie właśnie do niego. Marcin był później liderem jeszcze dwóch zespołów: Delatora i Full Metal Jacket, przez które przewinął się m.in. Maciek Wyrobek, znany warszawski dj.&lt;br /&gt;W 1998 - POP NOISE kierowany przez Lolitę wydaje CD i MC &lt;a href="http://dada.serpent.pl/kontrola/generacja.html"&gt;"Porzucona generacja"&lt;/a&gt;, zawierający nagrania czterech grup, działających w Łodzi i okolicach w latach 80-tych. Obok Braku, Moskwy i The Corpse, płyta zawiera sześć utworów Kontroli W., zarejestrowanych w 1982 r. w Radiu Łódź ("Manekiny", "Bossa Nova", "Ciągle w ruchu", "Centrum Przemysłu", "Radioaktywne", "To będzie koniec")&lt;br /&gt;Wiecej n/t zespołu na stronie &lt;a href="http://dada.serpent.pl/kontrola/index.html"&gt;http://dada.serpent.pl/kontrola/index.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://www.dada.serpent.pl/98-220/kontrolaw.htm#texty"&gt;&lt;em&gt;Ciągle w ruchu&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;Ciągle w ruchu &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ciągle w ruchu &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ciągle w ruchu &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Biegnę, idę, krzyczę &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Walczę o życie &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ciągle w ruchu &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ciągle w ruchu &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Walczę o przestrzeń życiową &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Pięścią, łokciem, głową &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Pięścią, łokciem, głową &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Łokciem, głową Łokciem, głową&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Nie mogę wytrzymać &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Nie mogę wytrzymać &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Nie chcę się zatrzymać &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jestem już zmęczona &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jestem już zmęczona &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Jestem już zmęczona &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jestem już zmęczona (Tekst - Darek Kulda) &lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SItwczjWIdI/AAAAAAAAAJk/AQdpOq9XjPA/s1600-h/Porzucona+generacja.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5227395432670699986" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SItwczjWIdI/AAAAAAAAAJk/AQdpOq9XjPA/s320/Porzucona+generacja.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-2353515854739536319?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/2353515854739536319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=2353515854739536319' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2353515854739536319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2353515854739536319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/kontrola-wadzy.html' title='Kontrola Władzy'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SItwXORZILI/AAAAAAAAAJc/CQhzlGBC5WE/s72-c/kontrola_dl2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-7436931846084233867</id><published>2008-07-26T00:43:00.007+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:23.735+01:00</updated><title type='text'>9. Do you believe in the Westworld?</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIrbpFJSsvI/AAAAAAAAAJM/eeUdAtwZl7g/s1600-h/theatre+of+hate.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5227231816319152882" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIrbpFJSsvI/AAAAAAAAAJM/eeUdAtwZl7g/s320/theatre+of+hate.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Dla mnie ta płyta na zawsze pozostanie niesamowita. Uznaję ją za fundament mojej edukacji muzycznej. Przytłacza, przeraża, emanuje smutkiem nie mniejszym niż Closer czy Unknown Pleasures . Kojarzy mi się z bezkresem oceanu, samotnością dawnych żeglarzy skazanych na niekończącą się wędrówkę, która zasysa do środka, skazuje na zanik wspomnień, pamięci, przeszłości. Histeryczny głos Kirka Brandona, człowieka o twarzy szalonego geja, post-punkowe gitary i saksofon o brzmieniu zupełnie innym niż to powszechne w tamtych czasach. Okładkę tej płyty zaliczam do najlepszych w historii nowej fali. W Polsce Theatre of Hate stali się znani za sprawą swojego kolejnego wcielenia o nazwie Spear of Destiny, zespołu który w 1983 owiedził Polskę i grał koncerty razem z Klasuem Mitffochem. Nie miałem szansy ich zobaczyć, mieszkałem wtedy w Szwajcarii. Pamiętam za to okładkę brytyjskiego magazynu muzycznego The Sound (wówczas równie popularnego jak NME), na ktorej widniało zdjęcie Kirka Brandona z pomnikiem warszawskiej Nike w tle , otoczonej biało-czerwonymi flagami. Pismo znalazłem w kiosku z prasą zagraniczną w stolicy Szwajcarii w czerwcu lub lipcu 1983 roku.&lt;br /&gt;Polecam płytę wszystkim tym, którzy myślą, że prawo do przytłaczania zostało dane w tamtych czasach wyłącznie chłopakom z Joy Division.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;The yellow sun was setting in Tombstone &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;The citizens were gone but not to their homes &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;By a freak a coin in the piano made it play &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;But only the wind and the dust heard it say &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Do you believe in the Westworld? &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;From the south on a wind in walked a cowboy &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;The saloon was dry but his guns were well oiled &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Somehow he remembered when he kissed his wife &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;And when he said goodbye &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;But that was before the circus with the bear arrived &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Oh the bear it roared as the gun was fired &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Then the cowboy turned the gun on himself as he sang "No-ones alive"&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Do you believe in the Westworld?&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Historię lidera znajdziecie na http://www.kirkbrandon.com/ . Warto poczytać - to jeden z największych zapomnianych zespołów nowej fali początku lat 80-tych.&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIrig97hOgI/AAAAAAAAAJU/Xi9FqZD1rNY/s1600-h/stan_theatreofhate6.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5227239373524777474" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIrig97hOgI/AAAAAAAAAJU/Xi9FqZD1rNY/s320/stan_theatreofhate6.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIraRRfArII/AAAAAAAAAJE/AOSA-z8fAcg/s1600-h/Sounds%20Cover%2082.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-7436931846084233867?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/7436931846084233867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=7436931846084233867' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/7436931846084233867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/7436931846084233867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/9-do-you-believe-in-westworld.html' title='9. Do you believe in the Westworld?'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIrbpFJSsvI/AAAAAAAAAJM/eeUdAtwZl7g/s72-c/theatre+of+hate.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-8027058704308257871</id><published>2008-07-20T15:38:00.008+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:24.019+01:00</updated><title type='text'>Some people think little girls should be seen &amp; not heard</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SINB0DCZkWI/AAAAAAAAAIk/vGQBnyPbhqM/s1600-h/XraySpex.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225092355104280930" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SINB0DCZkWI/AAAAAAAAAIk/vGQBnyPbhqM/s320/XraySpex.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W tamtych czasach w Polsce grało sporo wykonawców wykorzystujących instrumenty dęte. Ciekawe z czego to wynikało: czy z inspiracji zachodnią muzyczną sceną? Czy z charakteru naszej słowiańskiej duszy?  Tak, tak... to niezły "insight": Kult, Deadlock, Brak, Kryzys, Trawnik itd, itp. - u nich wszystkich ważną rolę gra saksofon. Pierwszym znanym mi zespołem zagranicznym z nurtu punk-rocka i nowej fali z saksofonistą w podstawowym składzie byli X-Ray Spex. O ile ich płyt nie umieściłbym na liście 100 moich ulubionych pozycji muzyki alternatywnej wszechczasów, z pewnością kawałek "Oh Bondage, Up Yours!"z 1977 znalazłby się w pierwszej trzydziestce ulubionych utworów mojego życia. To ten głos wokalistki Poly Styrene (naprawdę Marian Joan Elliott Said) był doskonale zadziorny. Wtedy dopiero odkrywałem, że takich ryczących wokalistek w historii nie było wiele. O Poly nie da się powiedzieć, że miała intrygującą urodę. Ale gęsią skórkę się miało.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;  Polecam stronę &lt;em&gt;&lt;a href="http://www.myspace.com/xrayspexofficial"&gt;www.myspace.com/xrayspexofficial&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;. X-Ray Spex usłyszałem  po raz pierwszy w audycji w Programie 3 Polskiego Radia w 1982 , w której opowiadan słuczaom o  brytyjskim projekcie i organizacji o nazwie Rock Against Racism (RAR). W 1978 RAR zorganizował dwa duże festiwale wspólnie z &lt;a title="Anti-Nazi League" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Anti-Nazi_League"&gt;Anti-Nazi League&lt;/a&gt;, żeby zaprotestowac przeciwko rosnącej liczbie rasistowskich ataków na obcokrajowców mieszkających w Wielkiej Brytanii. 80,000 ludzi przemaszerowało z placu &lt;a title="Trafalgar Square" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Trafalgar_Square"&gt;Trafalgar Square&lt;/a&gt; do dzielnicy &lt;a title="East End of London" href="http://en.wikipedia.org/wiki/East_End_of_London"&gt;East End of London&lt;/a&gt;, zdominowanej przez &lt;a title="British National Front" href="http://en.wikipedia.org/wiki/British_National_Front"&gt;National Front&lt;/a&gt;. W wielkim koncercie na świeżym powietrzu uczestniczyło kilka znanych zepołów punk rockowych takich jak &lt;a title="The Clash" href="http://en.wikipedia.org/wiki/The_Clash"&gt;The Clash&lt;/a&gt;, &lt;a title="Buzzcocks" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Buzzcocks"&gt;Buzzcocks&lt;/a&gt;, &lt;a title="X-Ray Spex" href="http://en.wikipedia.org/wiki/X-Ray_Spex"&gt;X-Ray Spex&lt;/a&gt;, &lt;a title="The Ruts" href="http://en.wikipedia.org/wiki/The_Ruts"&gt;The Ruts&lt;/a&gt;, &lt;a title="Sham 69" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Sham_69"&gt;Sham 69&lt;/a&gt; czy &lt;a title="Generation X" href="http://en.wikipedia.org/wiki/Generation_X"&gt;Generation X&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Takie pozytywne inicjatywy była akceptowalne przez socjalistyczną cenzurę Polski tamtych czasów. Chwała dziennikarzom PR3 za naszą edukację muzyczną i przemycanie "dobrych klimnatów' na antenę państwowej rozgłośni. Dla mnie PR3 to dobra "marka".&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Więcej na temat RAR na stronie &lt;a href="http://www.dkrenton.co.uk/rock_against_racism.html"&gt;www.dkrenton.co.uk/rock_against_racism.html&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SINAy4BCi_I/AAAAAAAAAIc/VyOHbu0iMU8/s1600-h/rasta_star.png"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225091235454290930" style="WIDTH: 230px; CURSOR: hand; HEIGHT: 222px" height="261" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SINAy4BCi_I/AAAAAAAAAIc/VyOHbu0iMU8/s320/rasta_star.png" width="230" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-8027058704308257871?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/8027058704308257871/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=8027058704308257871' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/8027058704308257871'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/8027058704308257871'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/some-people-think-little-girls-should.html' title='Some people think little girls should be seen &amp; not heard'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SINB0DCZkWI/AAAAAAAAAIk/vGQBnyPbhqM/s72-c/XraySpex.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-3891978035063806621</id><published>2008-07-20T10:42:00.013+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:24.165+01:00</updated><title type='text'>Myśli idą do nieba, nam potrzeba jest chleba</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIMn9Eg34oI/AAAAAAAAAIM/HK9-cO6cQw0/s1600-h/wc_start_big.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5225063922817032834" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIMn9Eg34oI/AAAAAAAAAIM/HK9-cO6cQw0/s400/wc_start_big.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli o Deadlock, Kontroli W czy Kryzysie można mówić, że był to nurt „artystyczny” w polskiej nowej fali, o tyle ten zespół reprezentował dla mnie przede wszystkim nurt proletariacki. Pochodzili z miejscowości o nazwie Miastko. Pierwszy raz usłyszałem ich nagrania w roku po wprowadzeniu stanu wojennego. Mieliśmy już zespół, załogę, wałęsaliśmy się po mieście, niektórzy z nas wyglądali naprawdę „nieźle” z nietypowymi fryzurami i gadżetami własnej roboty, w kolorowych t-shirtach, w czarnych skórach ze znaczkami w klapie. To był nasz świat, inny od tego, który nas otaczał, od którego trzeba było się oderwać.&lt;br /&gt;Frustracja po wprowadzeniu stanu wojennego była ogromna, wszyscy załapaliśmy doła, o ile Sierpień 80 to był wielki krok naprzód, wprowadzenie stanu wojennego wydawało się przeskokiem o 10 kroków w tył. Wszędzie było mnóstwo milicji, w pamięci mieliśmy czołgi jeszcze niedawno jeżdżące po ulicach Warszawy, baliśmy się, że smak wolności, który poznaliśmy za sprawą Solidarności, zostanie bezpowrotnie zapomniany. Tak, mając 15 lat, wychowując się w domu, którego poglądy były dalekie od „opozycyjnych”, miałem takie przemyślenia. Pamiętam wszędzie dookoła mordy, nalane gęby, fałszywe oczka, bełkot propagandy. Prawdziwa zmora dla dorstajacego człowieka.&lt;br /&gt;I w tych miłych okolicznościach usłyszałem po raz pierwszy Wyidealizowaną Ciemność, w skrócie WC. Żałuję, że nigdy nie miałem szansy zobaczyć ich na żywo. Stawali się wtedy kolejną legendą, głównie za sprawą swoich „ostrych” tekstów, trochę chuligańskiego stylu śpiewania, nawet bardziej mówienia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Wokół tylko krzyk,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Siła, przemoc, lęk.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Weź karabin w swą rękę&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Stwórz ostatnią piosenkę.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Nie chcę jeszcze umierać!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Słowa puste i głośne,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Wszystko takie wyniosłe.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Wciąż upadki i wzloty,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Czołgi i samoloty.&lt;br /&gt;Myśli idą do nieba,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Nam potrzeba jest chleba.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Bogów duże portrety&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Uśmiechają się.&lt;/span&gt; &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;em&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;Poniżej fragment artykułu n/t zespołu z "Nowej Wsi" - gdzieś z 1983 roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dada.serpent.pl/wc/nowawies2.htm" name="1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;Historia.Grupa WC - Wyidealizowana Ciemność - działa od połowy 1981 r. pod patronatem Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Miastku. Latem 1982 r. grupa debiutowała oficjalnie w Brodnicy na imprezie pt. "Rock na Pojezierzu", zdobywając I nagrodę. Uczestniczyła również w krakowskim "Open Rocku" i na "Przeglądzie MMG" w Jarocinie.&lt;br /&gt;Muzyka. Czterej licealiści z Miastka nie fascynują umiejętnościami technicznymi. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro gitary mają w rakach od niedawna. Ich ideałami są grupy punk-rockowe takie jak np. "Sex Pistols ", u których jak wiadomo muzyka sama dla siebie odgrywała niewielka role.&lt;br /&gt;Twórczość chłopców z WC bliższa jest melorecytacji. Gniewnie wykrzykiwane takty przy wtórze jazgotu gitar są obrazem ich (nie tylko ich) rozterek wewnętrznych. Oto, co sami piszą o sobie:&lt;br /&gt;"W związku z postępująca komercjalizacją i wyjałowieniem umysłów młodych ludzi, z galopującą tendencją do powielania schematów i ogólnym krachem ideałów  (w starym stylu) powstała próżnia, w której stara się oscylować nasza formacja.&lt;br /&gt;Natura nie znosi pustki!&lt;br /&gt;Dlatego taż polem naszego działania staje się muzyka punk, która dzięki swojej kontrowersyjności i programowemu niepokojowi była jedynym wyjściem ze stagnacji umysłowej.  Jest to próba przebudzenia społeczeństwa zmarazmowanego wyidealizowaną pop-kulturą.&lt;br /&gt;Muzyka nasza, zmierzając aktywności kierunku zwiększenia stopnia komunikatywności, opiera się na prostych formach muzycznych. Jest to reakcja na bombardowanie naszych mózgów bezsensownymi, przez zbytnie wydumanie, i przestarzałymi produkcjami zespołów spod znaku MMG. Pozdrawiamy Z. Hołdysa".&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Po wielu latach, w 1990 roku spotkałem na uczelni (to było na Wydziale ILS) człowieka, który pochodził z Miastka. Okazało się, że znał członków WC, to byli fajni goście, podobno. Wiem, że reaktywowali się ostatnio, zapewne w potrzebie zarobkowej. Widziałem ich zdjęcia. Wyglądają delikatnie mówiąc "inaczej" niz na umieszczonym powyzej zdjęciu. To już zupełnie inna historia. Nie ten czas. Nie to miejsce. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-3891978035063806621?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/3891978035063806621/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=3891978035063806621' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3891978035063806621'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3891978035063806621'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/myli-id-do-nieba-nam-potrzeba-jest_20.html' title='Myśli idą do nieba, nam potrzeba jest chleba'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIMn9Eg34oI/AAAAAAAAAIM/HK9-cO6cQw0/s72-c/wc_start_big.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-6400586173895814380</id><published>2008-07-19T00:42:00.009+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:24.779+01:00</updated><title type='text'>8.Czarna Brygada</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdyw3N-pI/AAAAAAAAAH0/r2fMwSTQHTk/s1600-h/bkk.bmp"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5224489800673655442" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdyw3N-pI/AAAAAAAAAH0/r2fMwSTQHTk/s400/bkk.bmp" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdM3L1JlI/AAAAAAAAAHk/K1JtpGI7ptU/s1600-h/bk_black.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5224489149535692370" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdM3L1JlI/AAAAAAAAAHk/K1JtpGI7ptU/s320/bk_black.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;To jest chyba jedna z najważniejszych płyt w historii polskiej muzyki alternatywnej. Cały ten współczesny badziew marketingowy od Much aż po CKOD nie stworzy dzieła na miarę tej płyty. Czy Ci ludzie z generacji ZERO wylansowanej przez Gazetę są świadomi jej istnienia, jej roli, jej doskonałości? Niesprawiedliwie wątpię. Dziś, wydana na cd, jest do kupienia w dowolnym sklepie za jedyne 10 zł. Myślałem na początku, że należy rzec; „upadek, czysta profanacja”. Teraz myślę jednak, że to inwestycja Ministerstwa Kultury w promocję kultury narodowej. Szansa na łatwy, tani dostęp do prawdziwej sztuki.&lt;br /&gt;Kto dziś wie w jakich okolicznościach była nagrywana czarna płyta Brygady Kryzys? Wyobraź sobie, że przenosisz się w czasie, trafiasz do Warszawy z czasów po wprowadzeniu stanu wojennego. W radio trudno usłyszeć coś fajnego, zresztą nie ma tylu rozgłośni radiowych co teraz, te które działają przesiąknięte są propagandą, kiczem polskiej muzyki rozrywkowej z gwiazdami w stylu Sośnickiej czy Rodowicz (przy całym szacunku dla zdolności mumifikacyjnych pani Maryli). Wszystkie polskie zespoły, które masz na kasetach magnetofonowych, nie potrafią grać, nie potrafią śpiewać, ich siła to teskty, image, szczerość. A tu nagle pojawia się TO wydawnictwo. Kawałki w języku angielskim i polskim. Najbardziej znana była „Centrala”. Nie podejmę się opisywania tych numerów. Były po prostu doskonałe. Na miarę tamtych czasów oczywiście. Czasów głodu innowacji, głodu brzmienia surowych gitar z saksofonem w tle, artyzmu, buntu, mody. The Real One.&lt;br /&gt;Łazisz po pustych ulicach, zaglądasz do pustych sklepów, a po głowie wiruje Ci tekst „Nie ma nic”:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Jeżeli jest coś nowego &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Jeżeli jest nowy świat &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Ten na który czekamy &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I o którym marzymy &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Na pewno nie ten &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Na pewno nie &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I tak tu już nie ma nic &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Do stracenia&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Jeżeli jest coś pozytywnego&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Jeżeli jest coś, co ma jakiś sens &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Coś, co każdy wie &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I czego każdy chce &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chcę zobaczyć to teraz &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chcę zobaczyć to tu &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I tak tu już nie ma nic &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I tak tu już nie ma nic &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Do stracenia&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Przebiłem się przez front &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;aż na tyły wroga &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I pytał 'komu służysz, zdecyduj się' &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;My służymy sobie &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I wierzymy w siebie &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Żyjemy teraz &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Żyjemy tu &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I tak tu już nie ma nic &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Do stracenia &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Nie ma, nie ma, nie ma, nie ma &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chcę zobaczyć to teraz &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chcę zobaczyć to teraz &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chcę zobaczyć to teraz &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Chcę zobaczyć to teraz &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Bo może rano już nie będzie tego wszystkiego &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Może rano już nie będzie tego wszystkiego &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;Może rano już nie będzie tego wszystkiego Może rano już nie będzie tego wszystkiego Może rano już nie będzie tego wszystkiego Może rano już nie będzie tego wszystkiego Może rano już nie będzie tego wszystkiego Może rano już nie będzie tego wszystkiego &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;&lt;em&gt;&lt;strong&gt;I tak tu już nie ma nic! &lt;/strong&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEd5N_nxVI/AAAAAAAAAH8/iZOuR44eAtQ/s1600-h/ba999desire_detail.gif"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5224489911572743506" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEd5N_nxVI/AAAAAAAAAH8/iZOuR44eAtQ/s400/ba999desire_detail.gif" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wybraliśmy się kiedyś, to było chyba przedwioścnie 1982, razem Tomkiem Secomskim i Ptyniem (Grzegorz miał taką ksyfkę od popularnego wówczas napoju Ptyś) na dyskotekę do Liceum Modzelewskiego. Miałem wtedy jeszcze w przeciwieństwie do chłopaków kręcone włosy (obciąłem się dopiero latem). Nosiłem futrzaną kamizelkę jak z niedźwiedzia, a w klapie znaczki punk rockowe i wielki znaczek Brygady Kryzys, który kumple kupili kiedyś na koncercie BK. Grzegorz z agrafką w policzku, Tomek w skórze i czarnych bojówkach. Wyglądaliśmy naprawdę dziwnie. Nie było obciachu w noszeniu znaczków BK. Były naprawdę solidnie zrobione. Prawie wszystkie znaczki, które nosiliśmy były własnej roboty. Najfajniejsze miał Paweł Gołda, kolega z ul.Górskiego. U niego widziałem po raz pierwszy badge 999 i Sex Pistols. Najbardziej wstrętne miał Maciek Bednarski, ktory chodził właśnie do w/w liceum Modzelewskiego, były zrobione byle jak, z plamami po kleju i z nazwami zespołów napisanymi niestarannie granatowymi flamastrami.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdd41FhXI/AAAAAAAAAHs/Fu1w-yFSZVI/s1600-h/bk+foto.bmp"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5224489442034943346" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdd41FhXI/AAAAAAAAAHs/Fu1w-yFSZVI/s400/bk+foto.bmp" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Skąd się wzięla Brygada Kryzys?&lt;br /&gt;Cytując za Wikipedią: &lt;em&gt;"Grupa została założona w roku &lt;/em&gt;&lt;a title="1981" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1981"&gt;&lt;em&gt;1981&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; przez Roberta Brylewskiego i Tomka Lipińskiego, po rozpadzie &lt;/em&gt;&lt;a title="Kryzys (grupa muzyczna)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_(grupa_muzyczna)"&gt;&lt;em&gt;Kryzysu&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i &lt;/em&gt;&lt;a title="Tilt" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tilt"&gt;&lt;em&gt;Tiltu&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Pierwszy koncert zespołu miał się odbyć w sierpniu 1981 roku na &lt;/em&gt;&lt;a title="Festiwal Solidarności (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Festiwal_Solidarno%C5%9Bci&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Festiwalu Solidarności&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, który odbywał się zamiast festiwalu w Sopocie. Ostatecznie jednak organizatorzy wycofali swoje zaproszenie, gdyż program został uznany za zbyt śmiały artystycznie i politycznie. Ostatecznie debiut koncertowy nastąpił miesiąc później na wspólnym koncercie z grupą &lt;/em&gt;&lt;a title="Republika (grupa muzyczna)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Republika_(grupa_muzyczna)"&gt;&lt;em&gt;Republika&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. &lt;/em&gt;&lt;a title="Live (Brygada Kryzys)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Live_(Brygada_Kryzys)"&gt;&lt;em&gt;Materiał&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; z tego koncertu został wydany w Anglii bez wiedzy zespołu. W grudniu 1981 roku grupa zagrała kilka koncertów w Jugosławii. Wszystko przerwało wprowadzenie stanu wojennego. Mimo jego wprowadzenia zespołowi udaje się nagrać płytę w nowo otwartym studiu nagraniowym firmy płytowej &lt;/em&gt;&lt;a title="Tonpress" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Tonpress"&gt;&lt;em&gt;Tonpress&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Wyprodukowana przez Jakuba Nowakowskiego płyta, zwana od koloru okładki &lt;/em&gt;&lt;a title="Brygada Kryzys (album)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Brygada_Kryzys_(album)"&gt;&lt;em&gt;"Czarną"&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; została wydana w 1982 roku i była pierwszą wydaną oficjalnie płytą punkowo-nowofalową. Powszechnie też uważana jest za jeden z najważniejszych albumów wszech czasów polskiego rocka.”.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mając 2000 płyt wracam do czarnej płyty Brygada Kryzys częściej niż do jakiejkolwiek innej. No może z wyjątkiem Violent Femmes i Geay Area.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aha, materiał zdjęciowe pochodzą w większości ze strony Brygady Kryzys.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-6400586173895814380?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/6400586173895814380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=6400586173895814380' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6400586173895814380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6400586173895814380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/7czarna-brygada.html' title='8.Czarna Brygada'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SIEdyw3N-pI/AAAAAAAAAH0/r2fMwSTQHTk/s72-c/bkk.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-2734766012384191967</id><published>2008-07-16T00:52:00.006+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:25.196+01:00</updated><title type='text'>Kasety i nowy romantyzm</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SH2wS6CDreI/AAAAAAAAAHc/Rmt0gmaM6_0/s1600-h/kas_06.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5223524981681663458" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SH2wS6CDreI/AAAAAAAAAHc/Rmt0gmaM6_0/s320/kas_06.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Żyłem w rozdarciu. Z jednej strony dom, spokój, ciepło rodzinne, jednak również zasady narzucone przez ojca i matkę, wpojona mi umiejętność zawierania kompromisów i własna spolegliwość, która coraz bardziej zaczęła mnie samego irytować,, oprócz tego pierwsza gitara, pierwsza miłość, pierwsze pocałunki z Kim Wilde z ul.Nowy Świat, szkoła, liceum, Rejtan, harcerstwo, Solidarność, Czarna Jedynka, konfrontacja z wartościami narodowymi, rozpoznanie podłości systemu, dalej stan wojenny, czołgi przy kinie Moskwa, internowani nauczyciele, wstyd za krzywdę wyrządzoną rodzinom kumpli, z drugiej strony złość, pretensja do wszystkich za hipokryzję, za partię, za nudę, za zakazy, za to, że mam być punktualny, grzeczny, dobry, wdzięczny. Mieszało mi się w głowie. W tle ciągle pojawiała się muzyka, teksty piosenek, innych niż te znane z dzieciństwa, nazwy zespołów, które wyrażały, co my wszyscy – pokolenie TZN Xenna - czuliśmy. Chciałem zrozumieć znaczenie pojęcia Bóg, ale nikt nie potrafił mnie do Niego przekonać. Gubiłem się. Czułem się dobrze tylko z kumplami. Myśleli podobnie, ubierali się podobnie, nie chcieli tak samo jak ja tego piętrzącego się gówna, martyrologii, rozliczeń, wzajemnych pretensji. W tym całym chaosie myśli, wartości, słowo Polska nabierało o dziwo dużego znaczenia. Punk rock go nie zabił.&lt;br /&gt;Rozdarcie to był też wybór pomiędzy proletariackim, buńczucznym punk rockiem a artystyczną nową falą. Podobała się nam również muzyka z radia i TV: „Ten Wasz Świat” Oddziału Zamkniętego, „Żądza pieniądza’ Maanamu, „Dorosłe dzieci” Turbo nawet „Pogotowie 999” Porter Band. Pierwszy mój koncert w życiu to był występ Oddziału Zamkniętego w Domu Kultury na Łowickiej (zabrał mnie tam mój brat Marcin, który grywał wówczas w szkolnej kapeli hard rockowej o nazwie Stopień Zasilania. &lt;/div&gt;W moim domu pojawiało się coraz więcej kaset magnetofonowych, pożyczanych, kupowanych, przypadkowo zostawionych przez kolegów. Ciągle słuchalem radia, głównie PR3, czekałem na nowe brzmienia, czekałem na okazję do nagrania czegoś fajnego.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SH0tJ-Qd1TI/AAAAAAAAAHU/lZV6QjE9W3k/s1600-h/Classix_Nouveaux__Guilty.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5223380792173778226" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SH0tJ-Qd1TI/AAAAAAAAAHU/lZV6QjE9W3k/s320/Classix_Nouveaux__Guilty.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;Moda na punk rocka otworzyła nam oczy na kwestię roli własnego wyglądu, ale to dopiero New Romantic, nowy nurt w muzyce nowofalowej, wprowadził do naszego życia pojęcie „stylizacji” i potrzebę „wyrażania siebie poprzez ciuchy”. Cytując za wikipedią: &lt;em&gt;„New romantic to muzyka kojarzona z brzmieniem &lt;/em&gt;&lt;a title="Synth pop" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Synth_pop"&gt;&lt;em&gt;synth pop&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i specyficzną modą na makijaże, ekskluzywne ubrania, garnitury, krawaty i szpiczaste buty. Termin "new romantic" został użyty po raz pierwszy w 1981 roku przez Richarda Jamesa Burgessa (były producent płyt &lt;/em&gt;&lt;a title="Spandau Ballet" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Spandau_Ballet"&gt;&lt;em&gt;Spandau Ballet&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;; późniejszy perkusista na ich albumie "Strip"). Później zaczęto go przypisywać scenie muzycznej, która wyłoniła się z jednego z klubów zachodnich przedmieść Londynu, gdzie od 1978 roku m.in. Steve Strange organizował imprezę pod nazwą "Bowie Night". Impreza była stylistycznie połączeniem mody na &lt;/em&gt;&lt;a title="Glam rock" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Glam_rock"&gt;&lt;em&gt;glam&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; oraz na nową elektroniczną muzykę taneczną. Właściwym momentem gwałtownego rozwoju tego nurtu było wydanie płyty "Vienna" zespołu &lt;/em&gt;&lt;a title="Ultravox" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ultravox"&gt;&lt;em&gt;Ultravox&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;. I to była właśnie pierwsza płyta New Romantic jaką usłyszałem. Potem w radio zaczęły się pojawiać nagrania Classix Nouveaux, brytyjskiego zespołu założonego w &lt;a title="1979" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1979"&gt;1979&lt;/a&gt; r. w &lt;a title="Londyn" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Londyn"&gt;Londynie&lt;/a&gt; przez &lt;a title="Wokalista" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Wokalista"&gt;wokalistę&lt;/a&gt; &lt;a title="Sal Solo" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sal_Solo"&gt;Sala Solo&lt;/a&gt; i &lt;a title="Basista" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Basista"&gt;basistę&lt;/a&gt; Mike'a Sweeneya, związanych wcześniej z punkowymi kapelami The News i X-Ray Spex. Zespół wystąpił nawet w polskim filmie muzycznym &lt;a title="To tylko Rock" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/To_tylko_Rock"&gt;To tylko Rock&lt;/a&gt; w reżyserii &lt;a title="Paweł Karpiński" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/PaweÅ_KarpiÅski"&gt;Pawła Karpińskiego&lt;/a&gt;. W mieszkaniach moich kolegów z osiedla popularność zyskiwał Spandau Balet (kojarzę te zespół głównie z Robertem Studzińskim, który aktualnie przebywa w Stanach), koledzy przegrywali od kolegów kawałki The Human League, Visage czy Soft Cell.&lt;br /&gt;Ciekawostką dla mnie jest to, że w tamtych czasach ta muzyka nie znalazła w Poslce wielu naśladowców, no może z wyjątkiem kapitana Nemo, który jednak bardziej pasował do „Akademii Pana Kleksa” niż do przyciemnionych pomieszczeń w klubie Remont.&lt;br /&gt;Dzięki New Romantic zainteresowałem się brzmieniami innymi niż gitarowe. Na koncert Kraftwerk w 1981 jednak nie poszedłem. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-2734766012384191967?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/2734766012384191967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=2734766012384191967' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2734766012384191967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2734766012384191967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/nowy-romantyzm.html' title='Kasety i nowy romantyzm'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SH2wS6CDreI/AAAAAAAAAHc/Rmt0gmaM6_0/s72-c/kas_06.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-6889936778873939004</id><published>2008-07-13T18:35:00.017+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:25.315+01:00</updated><title type='text'>W hołdzie kronikarzom gatunku</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHp2uP1VKcI/AAAAAAAAAHE/6fbFYGy0iMg/s1600-h/REKLAMA_FINISZ_OSTATECZNY.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222617254785788354" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHp2uP1VKcI/AAAAAAAAAHE/6fbFYGy0iMg/s320/REKLAMA_FINISZ_OSTATECZNY.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHoywtKyTPI/AAAAAAAAAF0/OGoQlX8JCGc/s1600-h/news_book_punk.gif"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-6889936778873939004?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/6889936778873939004/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=6889936778873939004' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6889936778873939004'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/6889936778873939004'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/w-hodzie-kronikarzom-gatunku.html' title='W hołdzie kronikarzom gatunku'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHp2uP1VKcI/AAAAAAAAAHE/6fbFYGy0iMg/s72-c/REKLAMA_FINISZ_OSTATECZNY.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-1200833602581925608</id><published>2008-07-13T18:23:00.009+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:26.428+01:00</updated><title type='text'>Toruń – miasto Nowej Fali</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwmFRiEdI/AAAAAAAAAGk/2DTrTgYehCA/s1600-h/torun-program-01.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222610517442564562" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwmFRiEdI/AAAAAAAAAGk/2DTrTgYehCA/s400/torun-program-01.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHotFZM5lkI/AAAAAAAAAFk/S0FH8VUZONM/s1600-h/torun-program-01.jpg"&gt;&lt;/a&gt;Jeśli o Warszawie można było powiedzieć, że stawała się na początku lat 80-tych centrum polskiego proletariackiego punk rocka, z pewnością Toruniowi należało przypisać rolę stolicy polskiej artystycznej nowej fali. Toruń to był dla mnie klub „Od nowa” i przed wszystkim Festiwal Nowej Fali. To było też kilka fajnych kapel, których kawałki aż do dziś chodzą mi po głowie. Jedną z nich był zespół Bikini, założony po odejściu Zbyszka Cołbeckiego z Rejestracji Przedpoborowych (późniejsza REJESTRACJA) chyba na jesieni 1981. Ciekawostką jest, że nazwa kapeli BIKINI była prezentem urodzinowym dla Zbyszka od Grzegorza Ciechowskiego, lidera Republiki. W latach 1981-83 zespół Bikini brał udział w przynajmiej dwóch Festiwalach w Jarocinie oraz w Brodnicy. Grał koncerty w Warszawie, Słupsku i oczywiście Toruniu, skąd pochodził.&lt;br /&gt;Pierwsze (i jedyne istniejące) cztery nagrania zostały dokonane w studio w Klubie Morskim. Kolejne zrealizowano w Radio Bydgoszcz jednak materiał nie został nigdy przez zespół wykorzystany. Grupa rozpadła sie późnym latem 1983 roku. Inspiracją Bikini byli: The Cure, Joy Division, Gang of Four, Magazine, czy Pere Ubu, i wiele innych grup, których wówczas słuchali. Najbardziej znane utwory: Nocne Ulice, Jestem Sam, Nocny Patrol, Pieniadze, Czerwona Krew, Fikcyjne Wycieczki i Plastikowe Oczy.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHotgd6mZII/AAAAAAAAAFs/WgkKFZZG2sg/s1600-h/bikini_0004.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwxVF2EHI/AAAAAAAAAGs/ejpfi1vXxxI/s1600-h/bikini_0004.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222610710667071602" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwxVF2EHI/AAAAAAAAAGs/ejpfi1vXxxI/s320/bikini_0004.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Fragmenty zamieszczonego powyżej tekstu pochodzą ze strony &lt;a href="http://www.mfk.torun.pl/scena/archiwum/bikini/index.html"&gt;&lt;strong&gt;www.mfk.torun.pl/scena/archiwum/bikini/index.html&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; , na której perkusista zespołu Tomek Wiśniewski wspomina czas działalności zespołu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Drugi toruński zespół, który w tamtych czasach wzbudzał u mnie duże emocje to była Republika, powstały w 1981 na gruzach art rockowej formacji Res Publica. Od początku związany z &lt;a title="Klub Studencki Od Nowa w Toruniu" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Klub_Studencki_Od_Nowa_w_Toruniu"&gt;Klubem Studenckim Od Nowa w Toruniu&lt;/a&gt; przy UMK, gdzie koncertował i odbywał próby. Wypracował charakterystyczne &lt;a title="Nowa fala (muzyka)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_fala_%28muzyka%29"&gt;nowofalowe&lt;/a&gt; brzmienie.&lt;br /&gt;Miałem okazję widzieć ich kilka razy. No nie da się ukryć, że z polskich kapel nowo-falowych z pewnością zrobili największą karierę. Znałem w tamtych czasach ludzi, którzy się z nimi obsesyjnie identyfikowali, tak samo się ubierali, jeździli na każdy ich koncert, znali na pamięć wszystkie ich teksty. To było zjawisko artystyczne. Podobała mi się estetyka czarno-białej przestrzeni..&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpw-hau2xI/AAAAAAAAAG0/xI-nfTkIl6w/s1600-h/republika.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222610937314204434" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpw-hau2xI/AAAAAAAAAG0/xI-nfTkIl6w/s320/republika.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok. 1982 muzycy często gościli w radiowej Trójce nagrywając nowe utwory, które królowały na listach przebojów. Właśnie z tego okresu pochodzą uważane za najlepsze dzieła Republiki - Biała Flaga, Telefony, Obcy Astronom czy Sexy Doll.&lt;br /&gt;Bardziej radykalni fanatycy muzyki niezależnej nie mogli pogodzić się z „nie-punkowym” wizerunkiem Ciechowskiego. Przełomowym momentem był koncert w 1983 z legendą brytyjskiego punk rocka - UK.Subs, kiedy przynależność Republiki do polskiej sceny alternatywnej została dobitnie zaznaczona.&lt;br /&gt;Republika zawsze kojarzyć mi się będzie z Rafałem Kłosińskim, moim kumplem z podwórka i ze szkoły podstawowej (chodził do klasy niżej). Już w czasach moich fascynacji nową falą i punk rockiem, wpadałem czasem do jego mieszkania w kamienicy przy ul.Nowy Świat, żeby pogadać o życiu. Każde spotkanie z Rafałem to była rozmowa o muzyce, to było również słuchanie Republiki, którą Rafał kochał miłością książkową, romantyczną, nieprzeciętną. Tak mu zostało do dziś.&lt;br /&gt;Polecam uwadze &lt;a href="http://www.mitologie.pl/michasz/main.php"&gt;&lt;strong&gt;www.mitologie.pl/michasz/main.php&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;, gdzie można odnaleźć mnóstwo ciekawych zdjęć i cytatów ilustrujących klimat tamtych czasów i imprez, m.in. Festiwalu Nowej Fali w Toruniu. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Zamieszczone powyżej zdjęcie Republiki pochodzi ze strony zespołu (autorem jest Antoni Zdebiak), informacje n/t historii zespołu zaczerpnąłem z Wikipedii&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-1200833602581925608?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/1200833602581925608/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=1200833602581925608' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1200833602581925608'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1200833602581925608'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/9-toru-miasto-nowej-fali.html' title='Toruń – miasto Nowej Fali'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwmFRiEdI/AAAAAAAAAGk/2DTrTgYehCA/s72-c/torun-program-01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-3188534761567156258</id><published>2008-07-13T00:38:00.009+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:26.726+01:00</updated><title type='text'>7.SS-20 - to było 26 lat temu..dawno</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHkzyQCnnhI/AAAAAAAAAEs/dGoaMYufyEA/s1600-h/kuprzyszocimw0.png"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222262181305228818" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHkzyQCnnhI/AAAAAAAAAEs/dGoaMYufyEA/s200/kuprzyszocimw0.png" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;W wieżowcu przy kinie Atlantic -tym na tyłach Domów Towarowych Centrum - pod adresem Rutkowskiego 35 (obecnie Chmielna 35) znajdował się sklep polskiego wydawnictwa płytowego Tonpress. Jeszcze w czasach szkoły podstawowej, przed 1981 rokiem, prawie codziennie po zajęciach odprowadzałem w jego okolice do domu kolegów z klasy (późniejszych kumpli z zespołu). Przed pożegnaniem zawsze zaglądliśmy do sklepu i sprawdzaliśmy, czy na jego półkach nie pojawiło się przypadkiem coś nowego, chociaż wiadomo było, że premiery zdarzają się rzadko – zazwyczaj raz na kwartał. Lekcje w podstawówce upływały mi często w oczekiwaniu na wizytę w sklepie. Nasze życie, tzn. moje i moich kolegów z wieżowca zaczynało być powoli podporządkowane premierom płyt. Ci, którzy w nim mieszkali, prawie wszyscy posiadali kompletną kolekcję płyt Tonpressu. To czyniło z nich elitę. Codziennie o godzinie 15stej z północnego okna otwartego szeroko na 19 piętrze w mieszkaniu Tomka Secomskiego ryczały z głośników małe czarne gramofonowe płytki. Większość wydawanych przez Tonpress płyt to były właśnie single - zarówno polskich jak i zagranicznych zespołów. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;W 1983 pojawił się w sklepie analog Dezertera. Ta kapela uchodziła obok TZN Xenna za najważniejszy zespół drugiej fali polskiego punk rocka. Wydanie ich płyty jest dla mnie przełomem w historii rodzimej fonografii - nigdy przedtem tego typu muzyka nie została oficjalne opublikowana. Z Dezerterem i z naszą dzielnicą wiąże się jeszcze jedna historia. Vis a vis szkoły podstawowej im. Janusza Korczaka, do której przez 8 lat uczęszczaliśmy, znajdowało się kino o nazwie Świat. To było miejsce nie tylko kontaktu z polską i radziecką kinematografią… odbywały się w nim wszystkie ważne apele szkolne, podczas których głównym wydarzeniem – oprócz przemowy Pani dyrektor – był przemarsz pocztu sztandarowego. Wczasach szczeniackich kolega z zespołu był nawet przez pewien czas wytypowywany do wybijania na werblu rytmu do przemarszu „sztandarowych”. Z tego co pamiętam kino Świat nie cieszyło się wielką popularnością – w Śródmieściu prym wiodły Relax, Atlantic i Palladium. Ich repertuar był prawie identyczny. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednak w przeciwieństwie do nich to właśnie kino Świat odegrało historyczną rolę w rozwoju nowej subkultury w Warszawie, a to za sprawą wydarzenia, które miało miejsce w 1982 roku. Z sali pokazowej kina wychodziło się do szerokiego, bardzo długiego pomalowanego na biało korytarza, który robił niesamowite wrażenie głównie ze względu na swój całkowicie przeszklony sufit. W 1982 zespół Dezerter występował tu na żywo w ramach sesji zdjęciowej do filmu dokumentalnego pt. „Być człowiekiem” w reżyserii Juliana Pakuły . To miało być studium postaw i zachowań współczesnej młodzieży polskiej z kręgów marginesu: narkomanów, hippisów, punków (więcej na ten temat &lt;a href="http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/424976"&gt;www.filmpolski.pl/fp/index.php/424976&lt;/a&gt;). Film został zresztą nagrodzony na XXIII Ogólnopolskim Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Krakowie za „dokumentację ważnego tematu”. W każdym razie koncert Dezertera przyciągnął całkiem sporo młodych ludzi - uczestniczyło w nim nawet kilku z nas, m.in. Tomek Secomski, późniejszy gitarzysta Exekucji, zmarły w drugiej połowie lat 80-tych, czy Alex Kłoś, aktualnie dziennikarz Gazety, były gitarzysta m.in. The Klaszcz. Relacja z koncertu - przekazywana z ust do ust - zyskała wymiar legendy, pchnęła wielu moich kolegów w stronę punk rocka. Teraz brzmi śmiesznie, a było to naprawdę wydarzenie, które odmieniło na zawsze losy wielu małolatów z dzielnicy. Punk to było wtedy coś bardzo artystycznego, buńczucznego.  To było rasowe. Przyciągające. Z drugiej strony trzeba było mieć sporo odwagi. Punk nie dotarł do nas do Polski tak jak wszystkie kolejne głośne mody poprzez media, przez ekrany telewizorów czy zdjęcia z pism kolorach. Punk rozprzestrzeniał się za sprawą słowa mówionego, poprzez koloryzowany przekaz z ust do ust, był owocem naszej rozbudzonej wyobraźni, ucieleśnieniem naszych marzeń o Zachodzie, o graniu  muzyki, sposobem na uwolnienie od ciężaru systemu, któremu służyły media i szkoła, czasem nawet rodziny, otwartym „zaworem” młodzieńczej wściekłości, był wyrazem pragnienia bycia innym niż ci wszyscy debile wokół nas hołdujący ogłupiającej ideologii Trybuny Ludu. Punk był strzałem w mordę szarości. O tak szarość była znienawidzona. Polska była wtedy naprawdę okropnie szara i przygnębiona. Mając po piętnaście, szesnaście lat mieliśmy dość polskiej martyrologii i cierpienia narodu. Dokładnie tak samo jak pieprzenia o roli PZPR w życiu obywateli, czy o skutkach II wojny, która wydarzyła sie ponad 30 lat wcześniej.  &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Podobała nam się stylistyka punka, była fajniesza od wszystkiego co do tej pory poznaliśmy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;W odległości 300 m od kina Świat,w którym grał Dezerter mieścił się dom partii – siedziba PZPR (teraz budynek GWP). Na wielkim transparencie wywieszonym na jego północnej stronie widnieć powinno hasło: „Młodzież siłą Partii i narodu”. Nie pamiętam, może zresztą coś takiego, kiedyś na nim umieszczono .&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHkz6tQ6AwI/AAAAAAAAAE0/m9CZQLiOTJM/s1600-h/dezerter.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222262326588736258" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHkz6tQ6AwI/AAAAAAAAAE0/m9CZQLiOTJM/s200/dezerter.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;O SS-20&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;„Zespół powstał w 1981 roku w Warszawie. Występując początkowo pod nazwą SS-20, zespół zadebiutował koncertem podczas Mokotowskiej Jesieni Muzycznej'81, a rok później zaprezentował się szerszej publiczności podczas festiwalu w Jarocinie. W realiach Stanu Wojennego nazwa zespołu (oznaczająca nawiasem mówiąc radzieckie rakiety z głowicami nuklearnymi) okazała się zbyt prowokacyjna dla cenzury. Aby dalej występować, zespół przemianowano na Dezerter. Koncerty – praktycznie jedyny dostępny ówczesnym zespołom punkowym sposób dotarcia do publiczności – sprawiły, że w 1983 roku Dezerter był już grupą na tyle znaną i popularną, że firma Tonpress zdecydowała się wydać cztroutworowy singiel. Znalazły się na nim klasyczne dla polskiego punk rocka utwory: "Ku przyszłości", "Spytaj milicjanta", "Szara rzeczywistość" i "Wojna głupców". Siła tego singla była rzeczywiście ogromna – prawdopodobnie nawet gdyby Dezerter rozpadł się zaraz po jego wydaniu, miałby zapewnione trwałe miejsce w historii polskiego rocka’&lt;/em&gt; (Wojtek Wysocki, nuta.pl)&lt;br /&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://dezerter.most.org.pl/o/tundergr.htm#underpocz#underpocz"&gt;"Szara rzeczywistość"&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie potrzebuję was &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Chcę być sam &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zostawcie mnie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odczepcie się! &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mam to co mam &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Chcę czego chcę &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zostawcie mnie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odczepcie się!&lt;br /&gt;Nie myślę tak jak wy &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Jestem inny niż wy &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nic mnie nie obchodzą Wasze myśli i sny &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Szara rzeczywistość &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wasza rzeczywistość &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie obchodzi mnie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odczepcie się!&lt;br /&gt;Nic mnie nie obchodzi &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Co o mnie myślicie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Odczepcie się! &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Chcę mieć własne życie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zostawcie mnie samego &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bez waszych głupich rad &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie zrobię wam nic złego &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Po prostu chcę być sam!&lt;br /&gt;Chcę być sam! Chcę być sam! &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Zostawcie mnie Odczepcie się!&lt;/span&gt;&lt;/em&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-3188534761567156258?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/3188534761567156258/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=3188534761567156258' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3188534761567156258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3188534761567156258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/ss-20.html' title='7.SS-20 - to było 26 lat temu..dawno'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHkzyQCnnhI/AAAAAAAAAEs/dGoaMYufyEA/s72-c/kuprzyszocimw0.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-3861320226391022753</id><published>2008-07-10T23:49:00.014+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:26.944+01:00</updated><title type='text'>6.The Specials "More Specials" - Nie tylko był smutek</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaEWX8OpII/AAAAAAAAAEc/cUeqF3WDK-g/s1600-h/the+specials.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221506337901290626" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaEWX8OpII/AAAAAAAAAEc/cUeqF3WDK-g/s200/the+specials.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Farusiowi, który lada moment miał stać się wokalistą naszego zespołu, zdarzało się nosić znaczki zespołów Ska. To dzięki niemu usłyszałem po raz pierwszy The Beat, Madness czy założony w &lt;a title="1977" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/1977"&gt;1977&lt;/a&gt; roku The Specials - najważniejszych twórców drugiej fali ska (2 Tone). Kocham ich do dziś miłością szczerą i spontaniczną, zwłaszcza za "Sterotype" (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=KQ4lvUJ39fE"&gt;http://www.youtube.com/watch?v=KQ4lvUJ39fE&lt;/a&gt;) Z perspektywy czasu zastanawiam się jak to możliwe, że mimo tak odrębnej, zupełnie innej stylistyki i klimatu niż w przypadku zepołów cold wave, których wtedy dużo słuchaliśmy, nie mieliśmy złudzeń, że to muzyka, pożądana przez tych samych ludzi, zwłaszcza że te gatunki mają przecież zupełnie inna genezę. The Specials i Madness to był dla nas trochę taki powiew egzotecznego świata, z kolorywymi muzykami i pozytynym przekazem. Fajnie się do tego tańczyło. Dużo tu było melodii.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cytując za Wikipedią:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;Ska narodziło się na przełomie XlX i XX wieku w stolicy Jamajki – &lt;/em&gt;&lt;a title="Kingston (miasto na Jamajce)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Kingston_%28miasto_na_Jamajce%29"&gt;&lt;em&gt;Kingston&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Powstało pod wpływem połączenia takich gatunków muzycznych jak &lt;/em&gt;&lt;a title="Rhythm and blues" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rhythm_and_blues"&gt;&lt;em&gt;rhythm 'n' blues&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Calypso" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Calypso"&gt;&lt;em&gt;calypso&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, &lt;/em&gt;&lt;a title="Jazz" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jazz"&gt;&lt;em&gt;jazz&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; (szczególnie odmiana &lt;/em&gt;&lt;a title="Jazz nowoorleański" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Jazz_nowoorlea%C5%84ski"&gt;&lt;em&gt;nowoorleańska&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;) i &lt;/em&gt;&lt;a title="Swing (jazz)" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Swing_%28jazz%29"&gt;&lt;em&gt;swing&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Słowo ska jest prawdopodobnie wyrazem dźwiękonaśladowczym, używanym przez DJ-ów, którzy w ten sposób zachęcali odbiorców do zabawy.Ska nieodłącznie związane jest z &lt;/em&gt;&lt;a title="Sound system" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Sound_system"&gt;&lt;em&gt;sound systemami&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Pierwszymi ich twórcami byli &lt;/em&gt;&lt;a title="Duke Reid (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Duke_Reid&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Duke Reid&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; i &lt;/em&gt;&lt;a title="Sir Coxsone (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Sir_Coxsone&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Sir Coxsone&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Można śmiało powiedzieć, że to dzięki nim świat poznał ska, &lt;/em&gt;&lt;a title="Reggae" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Reggae"&gt;&lt;em&gt;reggae&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, czy &lt;/em&gt;&lt;a title="Dub" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Dub"&gt;&lt;em&gt;dub&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Między dyskotekami tych panów istniała nieziemska wręcz rywalizacja, dochodziło m.in. do walk na noże. Te nieformalne sound systemowe walki miały swoje plusy – dzięki nim świat poznał takie osobistości jak np. &lt;/em&gt;&lt;a title="Prince Buster (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Prince_Buster&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Prince Buster&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt; czy &lt;/em&gt;&lt;a title="Derrick Morgan (jeszcze nie napisano)" href="http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Derrick_Morgan&amp;amp;action=edit&amp;amp;redlink=1"&gt;&lt;em&gt;Derrick Morgan&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;.Bardzo ważną rolę w powstaniu ska odegrali jamajscy jazzmani. &lt;/em&gt;&lt;em&gt;Dzięki jamajskim emigrantom styl ten w krótkim czasie dotarł na Wyspy Brytyjskie, gdzie został zaadoptowany przez białą młodzież spod sztandarów &lt;/em&gt;&lt;a title="Mods" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Mods"&gt;&lt;em&gt;mods&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;, oraz &lt;/em&gt;&lt;a title="Skinheads" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Skinheads"&gt;&lt;em&gt;skinheads&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Pod koniec lat 60., ska zostało wyparte przez &lt;/em&gt;&lt;a title="Rocksteady" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rocksteady"&gt;&lt;em&gt;rocksteady&lt;/em&gt;&lt;/a&gt;&lt;em&gt;. Po ponad dziesięcioletnim letargu, ska odkryto na nowo. Nowa forma stylu była znacznie bardziej energiczna, wręcz agresywna. Trzeba mieć na uwadze, iż druga połowa lat 70. to epoka &lt;a title="Punk" href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Punk"&gt;punk rocka&lt;/a&gt;, co bez wątpienia miało wpływ na brzmienie ska.&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-3861320226391022753?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/3861320226391022753/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=3861320226391022753' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3861320226391022753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/3861320226391022753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/6nie-tylko-by-smutek.html' title='6.The Specials &quot;More Specials&quot; - Nie tylko był smutek'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaEWX8OpII/AAAAAAAAAEc/cUeqF3WDK-g/s72-c/the+specials.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-1709056014959813886</id><published>2008-07-10T23:31:00.005+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:27.239+01:00</updated><title type='text'>***** PRZERYWNIK - Warto posłuchać</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaDpIeOCoI/AAAAAAAAAEU/tRoHwzT7jyA/s1600-h/26419.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221505560654776962" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaDpIeOCoI/AAAAAAAAAEU/tRoHwzT7jyA/s200/26419.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaDeEZQ2vI/AAAAAAAAAEM/JGKdjA1EhqI/s1600-h/Warszawa-Tribute-To-Joy-Division-Digipack,images_product,4,KR001CD.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221505370581687026" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaDeEZQ2vI/AAAAAAAAAEM/JGKdjA1EhqI/s200/Warszawa-Tribute-To-Joy-Division-Digipack,images_product,4,KR001CD.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lubię te dwie płyty z cyklu "Tribute to..." Pierwsza zagraniczna z genialną wersją "She's lost control" w wykonaniu Girls Against Boys oraz "Interzone" w interpretacji Face to face. Druga składanka, "nasza narodowa", wydana została przez KUKA RECORDS (nareszcie ktoś się na to zdobył). &lt;a href="http://www.kukarecords.com/"&gt;http://www.kukarecords.com/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-1709056014959813886?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/1709056014959813886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=1709056014959813886' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1709056014959813886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/1709056014959813886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/blog-post_10.html' title='***** PRZERYWNIK - Warto posłuchać'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHaDpIeOCoI/AAAAAAAAAEU/tRoHwzT7jyA/s72-c/26419.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-601858244879449499</id><published>2008-07-10T23:24:00.005+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:27.476+01:00</updated><title type='text'>5. Joy Division w domach bunkrach na Jelonkach</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHZ-QKitT3I/AAAAAAAAADk/kxynQNAXfbE/s1600-h/jdcloser.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221499634155605874" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHZ-QKitT3I/AAAAAAAAADk/kxynQNAXfbE/s200/jdcloser.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Jelonki, Stegny, Służew to były dla mnie wtedy peryferie miasta. Dojeżdżało się do nich zatłoczonymi jelczami ogórkami, w których każde dziecko chciało siedzieć „na kole”. Z upływem czasu te podróże stawały się dla mnie traumą. Warszawa nigdy nie była ładnym miastem, w tamtych czasach porażała jednak szarzyzną, jednostajnym krajobrazem, przygnębieniem przechodniów. Warszawskie przedwiośnie od zawsze tonie w psich odchodach i rozklejonych petach. Wtedy w 1982, kilka miesięcy po w wprowadzeniu stanu wojennego, wśród ludzi narastało poczucie przygnębienia. Dopadło nawet takiego szczyla jak ja, który dopiero co zaczął rozpoznawać zło i wszechobecną obłudę. W sklepach brakowało jedzenia, w ciągnących się w nieskończoność kolejkach zapanowało milczenie, nikt nikomu nie ufał, każdy mógł być ubekiem, zdrajcą, szmatą. Ludziom odebrano nadzieję. Było mi przykro patrzeć, jak ciężkie jest życie rodzin moich najbliższych kolegów, nawet czułem się odpowiedzialny za ich los. Ten wyrzut sumienia tkwi w mojej głowie do dziś. Pretensja do siebie samego o to, że moje rodzinie wiodło się lepiej. Wiosną 1982 w małych mieszkankach rodzin moich kumpli, w blokach na peryferiach miasta, słuchaliśmy Joy Division. W nieskończoność odgrywaliśmy z magnetofonów Unitra kawałek „The Eternal”. Niedługo potem miało się okazać jak olbrzymią moc grzebania ludzi w ziemi miała ta muzyka. Wielu rówieśników nie poradziło sobie z ciężarem tamtych dni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;My piętnastolatkowie z centrum Warszawy naznaczeni melancholią Joy Divison podjęliśmy decyzję, że zaczniemy grać. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;The Eternal&lt;br /&gt;Procession moves on, the shouting is over,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Praise to the glory of loved ones now gone.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Talking aloud as they sit round their tables,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Scattering flowers washed down by the rain.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Stood by the gate at the foot of the garden,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Watching them pass like clouds in the sky,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Try to cry out in the heat of the moment,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Possessed by a fury that burns from inside.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Cry like a child, though these years make me older,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;With children my time is so wastefully spent,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;A burden to keep, though their inner communion,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Accept like a curse an unlucky deal.&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Played by the gate at the foot of the garden,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;My view stretches out from the fence to the wall,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;No words could explain, no actions determine,&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Just watching the trees and the leaves as they fall. &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#999999;"&gt;Cieszę się, że za sprawą mody na Joy Division mogę wrócić pamięcią do tamtych dziwnych czasów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-601858244879449499?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/601858244879449499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=601858244879449499' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/601858244879449499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/601858244879449499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/5-joy-division-w-domach-bunkrach-na.html' title='5. Joy Division w domach bunkrach na Jelonkach'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHZ-QKitT3I/AAAAAAAAADk/kxynQNAXfbE/s72-c/jdcloser.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-5810438129013989235</id><published>2008-07-09T21:51:00.017+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:28.098+01:00</updated><title type='text'>4.Deadlock, krótka chwila przed inicjacją</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHUW4fTFczI/AAAAAAAAABw/bv4jtpcdXzk/s1600-h/deadlock.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221104502735991602" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHUW4fTFczI/AAAAAAAAABw/bv4jtpcdXzk/s200/deadlock.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na początku 1982 w gronie moich najbliższych kolegów krążyła kaseta z nagraniami polskiego zespołu o nazwie Deadlock. Ta nazwa była znakomita jak ta tamte czasy, zdominowane przez muzykę zespołów Kombi, Exodus czy Lombard. Cytując wokalistę zespołu Mirka Szatkowskiego: &lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff99;"&gt;Naszą nazwę tlumaczylismy jako martwy punkt, impas. Bo wszyscy czekali wtedy na coś. Moze na ten sierpień 80? I to dawalo sie odczuć. Mówi sie, ze nie byliśmy kapelą polityczna, ale wtedy wszystko było polityką. Nie było nam łatwo, ale jakos szło".&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;Nie pamiętam dokładnie jak zdobyłem ich materiał, w każdym razie pochodził z płyty, okrytej - jak to się niekiedy mówi - prawdziwą aurą tajemniczości, niezmiernie trudnej do zdobycia, wydanej zresztą w 1981 poza Polską przez wytwórnię o nazwie Blitzkrieg. Deadlock był obok Kryzysu i Tiltu jednym ze sztandarowych zespołów pierwszej fali polskiego punk rocka.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpaacfdjLI/AAAAAAAAAF8/r5faNgUkxmc/s1600-h/deadlock80.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpvz4Nyr6I/AAAAAAAAAGU/GcbyE-xa7cc/s1600-h/deadlock80.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222609654943756194" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpvz4Nyr6I/AAAAAAAAAGU/GcbyE-xa7cc/s400/deadlock80.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"Powstał w 1979 roku w Gdańsku założony przez Jacka "Lutra" Lenartowicza. - nieprzecietną osobowość, "spiritus movens" gdańskiej sceny punkowej w tym okresie. Mimo młodego wieku był doskonale zorientowany w nowościach muzycznych, korespondował z muzykami z Anglii, m.in. z Billy Idolem. Jego dziełem są pierwsze polskie fanziny - powstałe w okresie 1978/79 poetycko-punkowe gazetki: "Pasażer" i "Zjadacz Radia 84". Luter posiadał wielki potencjał twórczy, ktory realizował korzystając z dostepnego wtedy medium, jakim byl punk rock. Grę na perkusji traktował jako epizod, jego marzeniem było poświęcić się twórczości literackiej..." (&lt;a href="http://www.mitologie.pl/"&gt;http://www.mitologie.pl/&lt;/a&gt;)&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;"W sierpniu 1980 grupa wzięła udział w I Ogólnopolskim Przeglądzie Nowej Fali, po którym opuścił ją Luter - który już wcześniej założył z Tomaszem Lipinskim Tilt. W tym czasie część członków Deadlocka przeniosła się z Gdańska do Warszawy. Na poczatku 1981 roku zespol w studiu Politechniki Warszawskiej nagral material na plyte. Plyta zatytulowana "Ambition" ukazala sie w tym samym roku tylko w Europie Zachodniej, pokazujac bardzo reggae'owe oblicze Deadlocka (m.in. w "Get Up, Stand Up" Boba Marleya). O "Ambition" zamiescily wzmianki pisma "New Musical Express" i "Billboard". Wsrod polskich fanow cieszyl sie od zawsze wielką estyma krazac w nielicznych importowanych egzemplarzach przegrywanych z kasety na kasete". (L. Gnoinski, J. Skaradzinski "Encyklopedia Polskiego Rocka" 1996 )&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W prostym, prymitywnym, surowym brzmieniu zespołu była taka niezwykła naiwność, szczerość, energia. To prawdziwa sztuka grać trzy akordy i mieć taką magię i siłę przekazu. Całe mnóstwo powstających w tamtych czasach zespołów wprowadziło ten kawałek do swojego repertuaru.&lt;br /&gt;W końcu 1983 roku, kiedy byłem już w Szwajcarii, maniakalnie odwiedzałem wszelkie sklepy muzyczne, przeszukując pudła z przecienionym analogami. Któregoś dnia, w dziale muzycznym domu handlowego Loeb w Bernie, znalazłem pośród płyt przecienionych o 50%-90% zafoliowanego, pachnącego nowością legendarnego analoga Deadlock. Ten skarb mam do dziś. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpvifmeZHI/AAAAAAAAAGM/ghAmlBj-y5g/s1600-h/kryzys_kryzys_l.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222609356278621298" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpvifmeZHI/AAAAAAAAAGM/ghAmlBj-y5g/s200/kryzys_kryzys_l.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;div&gt;Dwa miesiące poźniej w legendarnym berneńskim sklepie muzycznym Roxy znalazłem na wyprzedaży płytę zespołu KRYZYS. Kosztowała mnie 1 USD. Zbliżała się Gwiazdka. O Kryzysie nie będę się rozpisywać - od jakiegoś czasu znów bardzo o nich głośno. W każdym razie płyta została nagrana zimą 1980 podczas koncertu w Domu Kultury w Ursusie oraz podczas prób w klubie Politechniki Warszawskiej Amplitrion. Wydana została na winylu w 1981 przez francuską firmę Barclay pod szyldem Blitzkrieg Records.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej artykuł z MM/Jazz Nr 7 (299), VII-IX 1981 ściągnięty ze strony &lt;a href="http://www.pawnhearts.eu.org/~gregland/w-matni/kryzys"&gt;www.pawnhearts.eu.org/~gregland/w-matni/kryzys&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwAZsN3PI/AAAAAAAAAGc/b0cgiuhzzCE/s1600-h/kryzys+art.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5222609870088166642" style="CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHpwAZsN3PI/AAAAAAAAAGc/b0cgiuhzzCE/s400/kryzys+art.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Utwór "Ambicja" z repertuaru Deadlock wykonywany był równiez przez zespół Kryzys:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Twoja ambicja zabija ciebie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambicja to twój bóg &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ja nie gram, ja nie przegram &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Bo nie mam żadnej ambicji&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambicja to twoja szalona religia &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambicja to twoja szalona religia &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambicja to twoja szalona religia &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambicja - szalona religia &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;REF: Twoja ambicja zabija ciebie &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Your ambition kills you babe &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambition is your god &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;I don't wanna play, I don't wanna win &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambition it's your god &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambition it's your stupid religion &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambition it's your stupid religion &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambition it's your stupid religion &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;Ambition - your stupid religion &lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;REF: Your ambition kills you babe&lt;/span&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color:#666666;"&gt;Płyta jest aktualnie&lt;/span&gt; dostępna na cd, m.in. w sklepie &lt;a href="http://www.serpent.pl/"&gt;http://www.serpent.pl/&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-5810438129013989235?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/5810438129013989235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=5810438129013989235' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/5810438129013989235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/5810438129013989235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/blog-post.html' title='4.Deadlock, krótka chwila przed inicjacją'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHUW4fTFczI/AAAAAAAAABw/bv4jtpcdXzk/s72-c/deadlock.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-4553056523874059734</id><published>2008-07-09T00:05:00.000+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:28.586+01:00</updated><title type='text'>*** PRZERYWNIK - Ania Dąbrowska Lyons</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHPoIAS7eFI/AAAAAAAAABo/O3r4EVU34fU/s1600-h/polskipunk.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5220771617268529234" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHPoIAS7eFI/AAAAAAAAABo/O3r4EVU34fU/s200/polskipunk.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Poszukiwaczom informacji o pierwszej fali polskiego punk rocka polecam lekturę wspaniałego albumu Ani Dąbrowskiej pt. "Polski Punk 1978-1982", który został wydany w nakładzie zaledwie 1000 egzemplarzy. Rzecz absolutnie unikalna, wspaniała, idealnie dokumentująca klimat tamtych czasów, poprzedzających moją "inicjację". Sporo tu informacji o kultowym warszawskim klubie "Remont" i o załodze, z którą Ania była związana.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;"Polski punk 1978-1982" Ania Dąbrowska-Lyons&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;(Agencja Promocyjno-Wydawnicza "ADA") (Warszawa) (1999)&lt;br /&gt;wydanie: pierwszeformat: 312 x 260 mm&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;oprawa: miękka&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;liczba stron: 132&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;ISBN: 83-911162-8-X&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;Opracowanie graficzne: Lucyna Łączyńska, Ania Dąbrowska-Lyons&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffcc66;"&gt;&lt;em&gt;koordynacja: Sławek Żmudzkipromocja: Tomek Świtalski, Grażyna Radwańska&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-4553056523874059734?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/4553056523874059734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=4553056523874059734' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4553056523874059734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4553056523874059734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/przerywnik-ania-dbrowska-lyons.html' title='*** PRZERYWNIK - Ania Dąbrowska Lyons'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHPoIAS7eFI/AAAAAAAAABo/O3r4EVU34fU/s72-c/polskipunk.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-2782806123412122775</id><published>2008-07-08T20:08:00.003+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:28.729+01:00</updated><title type='text'>3. Brak</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHU63iXS6VI/AAAAAAAAACQ/oOZ2SZWE5_U/s1600-h/Brak.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5221144068797688146" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHU63iXS6VI/AAAAAAAAACQ/oOZ2SZWE5_U/s200/Brak.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Okno mojego pokoju w mieszkaniu przy Tuwima wychodziło na podwórko, które należało do przedszkola. Do dziś rosną tam dwa dorodne, przepiękne kasztanowce, które oddzielają nasz dom od ul.Nowy Świat. Często po lekcjach, siadałem na szerokim parapecie i włączałem kasetowe radio Grundig, własność mojego ojca. Słuchałem oczywiście Programu Trzeciego Polskiego Rradia, w którym, zwłaszcza w drugiej połowie 1982 roku, coraz częściej pojawiały się kawałki zespołów alternatywnych. Raz na jakiś czas udało się wychwycić i nagrać rozmaite perełki od the Stranglers poprzez Republikę aż po popularne wówczas kapele New Romantic.&lt;br /&gt;Do dziś pamiętam wieczór, późną jesienią, kiedy usłyszałem „Przekłute powietrze’ zespołu Brak. To był czas, kiedy w okolicach ulic Nowy Świat i Krakowskie Przedmieście koczowały grupy narkomanów ze strzykawkami. Właściwie to tak było od zawsze. Gdy w czasach szkoły podstawowej wracałem po zajęciach do domu, bałem się wchodzić na naszą klatkę schodową, w której zalegali na różnych piętrach młodzi, naćpani kompotem hipisi. Nie mogłem zrozumieć dlaczego socjalistyczna władza akceptuje taki stan rzeczy. Może to ciche przyzwolenie było częsią planu eliminacji jednostek niedoskonałych, marnych i zdeprawowanych. Wbiegając na trzecie piętro, zatrzymywałem się niekiedy przy obolałych, zemdlonych ciałach, wpatrując się w białka oczu bladych, żółtych twarzy. Brzydziłem się ich śliny zaschniętej w kącikach ust. Wstydziłem się patrzeć na ich zmoczone uryną spodnie.&lt;br /&gt;I wtedy właśnie pojawił się BRAK:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="color:#ffff00;"&gt;Przekłute ramię, przekłute powietrze&lt;br /&gt;Stalowy dotyk zimnego ostrza&lt;br /&gt;Trzęsą ręce, centymetr więcej&lt;br /&gt;Pompa ta sama pompa&lt;br /&gt;Rano jest zimno i twarze rano&lt;br /&gt;W pośpiechu do pracy, a Ty po braniu&lt;br /&gt;Po braniu na śmietnik, w nocy nie spałeś&lt;br /&gt;Byliśmy w piekle, niebiańskim piekle&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Instrumentalnie Brak reprezentował dla mnie zupełnie inną przestrzeń niż pozostałe polskie kapele, z którymi mieli okazję grać. Przed wszystkim potrafili grać. Byli dla mnie prawdziwym ucieleśnieniem Polskiej Nowej Fali, jej prawdziwą definicją.&lt;br /&gt;Cytując K.Kowalewicza z gazeta.pl i nawiązując do tekstu ze strony &lt;a href="http://rendez-vous.w.interia.pl/brak.htm"&gt;http://rendez-vous.w.interia.pl/brak.htm&lt;/a&gt;: &lt;em&gt;„Grupę założył Ziemowit Kosmowski, bez wątpienia jedna z ważniejszych postaci łódzkiej, i chyba nie tylko, sceny. Karierę muzyczną rozpoczął w zespole Phantom, powstałym w roku 1979 z inicjatywy Bogusia Michalonka (wokal, gitara), w którym grał na gitarze. Zespół wykonywał głównie kompozycje Michalonka oraz covery Sex Pistols, The Stranglers i Gary Newmana. Phantom zdobył wyróżnienie na "Rockowisku `80". Od tamtego okresu zespół wielokrotnie zmieniał skład i nazwę, stając się w końcu niemal autorskim projektem Michalonka, do dziś pojawiającym się pod szyldem Cinéma. Grupa Brak natomiast powstała w grudniu 1980 r. .Nazwa zespołu to chyba wtedy najczęściej używane przez wszystkich słowo. Muzycy mieli na myśli nie tylko wszechobecne "chwilowe kłopoty z dostawą towaru", ale też upadek wartości. Brakowało ludzkich odruchów, brakowało perspektyw. Nawet podpisane porozumienia sierpniowe nie dawały nadziei na lepsze życie. Ogólne rozgoryczenie wynikało też z drogi, jaką obrał Brak. Młodzi muzycy byli wyraźnie pod wpływem nowofalowych brzmień, które z zasady nie niosły nic dobrego. Brak zadebiutował przed szeroką publicznością na II Ogólnopolskim Przeglądzie Muzyki Młodej Generacji - Jarocin'81, gdzie został bardzo dobrzy przyjęty i wyróżniony. Dzięki temu niedługo potem Ziemek z kolegami pojawili się na Międzynarodowych Konfrontacjach Muzycznych Pop Session w Operze Leśnej w Sopocie. Dwukrotnie wystąpił podczas łódzkiego "Rockowiska" (1981, 1982), zagrał na jeleniogórskim "Kart Rocku", odbywał też koncerty w całym kraju. Takie utwory Braku jak Pokolenie, Na Bliskim Wschodzie, Prawo czy Złoto stały się niemal hymnami punkowego pokolenia, Zespół kilkakrotnie zmieniał skład. Trio ostatecznie rozrosło się do kwintetu. Do zespołu dołączył klawiszowiec i saksofonista. Niektórzy dziennikarze uznali w 1982 r. łódzki Brak za muzyczną nadzieję. Jednak losy formacji w tak trudnych czasach z tak trudną muzyką były policzone. W 1983 r. po opolskim występie Brak się rozpadł&lt;/em&gt;” (koniec cytatów). .&lt;br /&gt;Ziemowit Kosmowski do dzisiaj pozostaje aktywny, chociaż z dawnych pokładów talentu już niewiele zostało. Wstyd mi myśleć o kupie, którą aktualnie produkuje (proszę mi wybaczyć Panie Ziemku). „Na Bliskim Wschodzie”, noszę jednak w sercu do dziś.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Archiwalny materiał Brak dostępny jest aktualnie na dwóch płytach, polecam zwłaszcza składankę"Porzucona generacja", na której znajdują się równiez utworych innych polskich wykonawców alternatywnych z tego samego okresy:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;CD Porzucona generacja 1998 Pop Noise 024 1. Brak - Na Bliskim Wschodzie 2. Brak - Przekłute powietrze 3. Brak - Teatr 4. Brak - Złoto 5. Brak - Pokolenie 6. Brak - Do wzięcia &lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;em&gt;1, 2, 3, 4 - nagrano w Polskim Radio Opole w roku 1982 6 - nagrano na "Rockowisku `82"&lt;/em&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHU7f8oLIKI/AAAAAAAAACY/-AAuCuNKq38/s1600-h/Porzucona+generacja.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-2782806123412122775?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/2782806123412122775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=2782806123412122775' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2782806123412122775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2782806123412122775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/3-brak.html' title='3. Brak'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHU63iXS6VI/AAAAAAAAACQ/oOZ2SZWE5_U/s72-c/Brak.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-4698867668999978613</id><published>2008-07-08T00:14:00.000+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:28.860+01:00</updated><title type='text'>2.Grauzone - Wer von Euch hat die Ahnung????</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKViTDZS-I/AAAAAAAAAA4/L-amT9QFvDw/s1600-h/Eisbaer.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5220399334538431458" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKViTDZS-I/AAAAAAAAAA4/L-amT9QFvDw/s200/Eisbaer.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Pierwszy kontakt z polskim punk rockiem to był koniec lat 70-tych. Pamiętam dziwnie ubranych gości, w czarnych skórach, którzy wałęsali sie po ulicach Starówki i o których mówiono, że do bójek wkładają białe rękawiczki.... Nie miałem pojęcia, co to za moda, skąd się wzięła i że miała jakikolwiek związek z jakimkolwiek stylem w muzyce. Zresztą ani w radio, ani w TV, ani nawet w pismach młodzieżowych nikt się tematem tych gości nie zajmował. Raz na jakiś czas ktoś przebąkiwał o klubie Remont o zespole Kryzys, ale To nie był jeszcze mój czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat zaczął mnie bardziej interesować dopiero w zakamarkach mieszkania Piotra Wąsowicza w latach 1980-82.&lt;br /&gt;W 1981-1982 roku na ulicach Warszawy pojawiało się coraz więcej młodych gości ze sterczącymi włosami, modne stawały się przykrótkie spodnie (bardzo często bojówki farbowane na czarno), czy poszarpane krótkie kurtki ze znaczkami wpiętymi w klapę. Kurtki skórzane nosili Ci starsi, „ostrzejsi”, lub bardziej odważni. Było paru gości, którzy wyglądali na żywcem wyjętych z Londynu końca lat siedemdziesiątych. Naśladowaliśmy siebie nawzajem. Wymyślaliśmy stroje. Byliśmy domorosłymi stylistami. W sklepach z artykułami metalowymi przy Pl.Grzybowskim kupowaliśmy ćwieki, gwoździe i łańcuchy, którymi zdobiliśmy nasze kurtki.&lt;br /&gt;Na tle ówczesnych przeciętnych obywateli ci wszyscy młodzi ludzie wyglądali na szaleńców. Nie przypominam sobie, żeby jakakolwiek inna subkultura w Polsce tamtych lat intrygowała bardziej niż PUNK. Fajnie to widać na zdjęciach Wasążnika &lt;a href="http://www.wasaznik.com/Generacja80"&gt;www.wasaznik.com/Generacja80&lt;/a&gt;. Pamiętam , że dla mnie to całe środowisko dzieliło się na 2 grupy – tych starszych, szanowanych w środowisku, czy młodszych – takich jak ja, czy kumple z klasy z podstawówki 211, później z Liceum Dąbrowskiego. Ci starsi wzbudzali respekt, nie mieli lęku przed władzą, nie mieli oporu, żeby zabierac nam znaczki, kurtki, czy koszulki własnej roboty. Wśród nich wyróżniała się grupa prawdziwych prekursorów jeszcze z lat 70-tych takich jak Kelner, Majonez czy Plastik. W 1982 kultową postacią w naszych oczach stawał się niejaki Oksford. Ci młodsi, to były grupki po 3-4-ech małolatow z różnych podstawówek, osiedli, czy ulic, którzy znali się od wczesnych lat dzieciństwa i którzy – nie wiedzieć dlaczego – nagle odkryli w punku coś magentycznego. 1982 był dla mnie rokiem łączenia tych grup w duże załogi. Większe załogi budziły respekt, mogly już stawić czoła starszym punkowcom, zwykłym huliganim, czy nawet milicji. Dla mnie, być może nawet dla całego mojego pokolenia , dla pokolenia fanów TZN Xenna, punk rock to były bardzo silne relacje między kumplami. To było poczucie przynależności do czegoś fajnego, niepokornego, szczerego, gdzie ważną rolę odgrywała indywidualna potrzeba wyrażania siebie.&lt;br /&gt;Od zawsze jednak punk skupiony był na muzyce, która przenikała do nas z Zachodu, dzięki tym nielicznym, którzy mieli prawo do podróży po Europie. Pochodzenie społeczne nie miało żadnego znaczenia.&lt;br /&gt;Nie było ideologii w punk rocku a.d. 1981-82...chociaż.... W Polsce chwiał się system polityczny, wielu z nas wchodziło w okres „podręcznikowego” buntu przeciwko rodzicom. System nas wkurzał, wkurzała nas obłuda starych, nauczycieli, partii. I ta wszechobecna chora socjalistyczna nowomowa. Włączałeś TV o 19:00 i słyszałeś przemówienia pierwszych sekretarzy, którzy posługiwali się jakby obcym językiem, językiem złożonym ze słów pozbawionych emocji. Straszne i śmieszne zarazem. Nic nie rozumiałem.&lt;br /&gt;Stan wojenny o dziwo istotnie przyczynił się do rozkwitu punk rocka. Mam wrażenie, że władze, chcąc odciągnąć młodych ludzi od polityki, zaczęły się zgadzać na koncerty, wpuszczanie zespołów rockowych do domów kultury, nawet w czasopismach zaczęły się pojawiać zdjęcia i artykuły n/t nowej muzyki.&lt;br /&gt;W naszej klasie, w podstawówce im. Janusza Korczaka, z której podczas długiej przerwy wszyscy chodzili do Empiku vis a vis domu partii, był taki chłopak Tomek Secomski, dobry mój kolega, który jako pierwszy zaczął wyglądać jak punkowiec. Pierwszy z nas obciął i zaczął stawiac włosy. To było w 1980/81 moim zdaniem. Był jeszcze Grzegorz Piórkowski, Piotr Mierzejewski, Robert Kolk i Darek Podmanicki. Trzymaliśmy się razem, chociaż ja mieszkałem w innej części Sródmieścia Centralnego. Wszyscy mieszkali w wieżowcu przy kinie Atlantic, na tyłach Domów Towarowych centrum. W tym wieżowcu, na 17 piętrze,w mieszkaniu Tomka po raz pierwszy usłyszałem kawałek „Eisbear” szwajcarskiego zespołu Grauzone. To było niesamowite przeżycie. Takiego brzmienia jeszcze nie znałem, rytmiczny surowy kawałek z tekstem w języku niemieckim. I ten chłód, którym emanował. Ten utwór to funadement mojej wiedzy o nowej fali, dowód na to, że muzyka pochodzi nie tylko z Wysp Brytyjskich, czy z USA. Uświadomiłem sobie, że mam do czynienia ze zjawiskiem międzynarodowym. Zabawne jest to, że 2 lata później wyjechałem na kilka lat do Szwajcarii, gdzie miałem szansę poznać dwóch muzyków, którzy ten zespół tworzyli (zachęcam do lektury Wikipedii oraz &lt;a href="http://www.ichwillspass.de/ndw/bands/grauzone.htm"&gt;www.ichwillspass.de/ndw/bands/grauzone.htm&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;Pierwszy koncert Grauzone odbył się w mieście Berno w 1980 roku w klubie SPEX, a zespół zyskał wielką popularność zarówno w Szwajcarii, RFN, jak i w Austrii, gdzie z w/w piosenką dotarł nawet do 6 miejsca najbardziej znanej wówczas listy przebojów. Nie istniał długo. Zdążył jednak zyskać status zespołu kultowego. W Polsce kawałek może być lepiej znany z drugiej płyty francuskiego zespołu Nouvelle Vague wydanej 2 lata temu. Stefan Eicher - gitarzysta i wokalista ostatniego składu Grauzone jest od ponad 20 lat gwiazdą francuskojęzycznego indie popu. Polecam Waszej uwadze , drodzy przyjaciele.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-4698867668999978613?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/4698867668999978613/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=4698867668999978613' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4698867668999978613'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/4698867668999978613'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/grauzone-wer-von-euch-hat-die-ahnung.html' title='2.Grauzone - Wer von Euch hat die Ahnung????'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKViTDZS-I/AAAAAAAAAA4/L-amT9QFvDw/s72-c/Eisbaer.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-9060927609214772859</id><published>2008-07-07T18:04:00.000+02:00</published><updated>2008-12-11T21:17:29.037+01:00</updated><title type='text'>1.The Jam "In the city"</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKU93UAIEI/AAAAAAAAAAw/RL2bLlkjYiQ/s1600-h/jam+dvd.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKS4ImzOdI/AAAAAAAAAAo/-wUN6yDKD_s/s1600-h/The+Jam.jpg"&gt;&lt;img id="BLOGGER_PHOTO_ID_5220396411156380114" style="FLOAT: left; MARGIN: 0px 10px 10px 0px; CURSOR: hand" alt="" src="http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKS4ImzOdI/AAAAAAAAAAo/-wUN6yDKD_s/s200/The+Jam.jpg" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKSGxgpdgI/AAAAAAAAAAg/5EzqtZi5mo4/s1600-h/The+Jam.jpg"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Po raz pierwszy usłyszałem The Jam siedząc w mieszkaniu Piotra Wąsowicza na poddaszu przy ul.Nowy Świat. To było na początku lat 80-tych. 80 albo 81, nie pamiętam dokładnie. Piotr to był kolega i z podwórka i z tej samej klasy ze szkoły podstawowej nr. 211, która mieściła się na tyłach Empiku przy dzisiejszym Rondzie de Gaulla. Z tego co pamiętam jego matka miała rodzinę we Francji, do której raz na jakiś czas udawało się jej wyjechać. Przywoziła rozmaite płyty gramofonowe. Po lekcjach spotykaliśmy się u niego, żeby poszaleć w zakamarkach całkiem sporego mieszkania. Z tego mieszkania było fajne wyjście na dachy ulicy Nowy Świat. Nowy Świat to była właściwa nazwa dla tego, co zaczęliśmy wtedy przeżywać. U Wąsa spotykaliśmy się zazwyczaj w gronie 4-ech, pięciu osób. Później z tej grupki kolegów ukształtowała się tzw. załoga. Nadchodziły bowiem czasy załóg. Wtedy, siedząc na poddaszu u Piotra Wąsowicza nie mieliśmy jeszcze pojęcia, że szykuje nam się w głowach prawdziwa rewolucja.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;"In the city" była jedną z wielu płyt, które zalegały w pokoju, w którym rodzice Wąsa słuchali muzyki. W tamtym czasie, gdzieś w tle widoczne były również okładki płyt innych zespołów "nowego nurtu" m.in. Ultravox. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;The Jam to było jednak coś zupełnie unikalnego. Po latach Beatelsów, po otarciu się o Led Zeppelin i Deep Purple (słuchał tego maniakalnie mój brat Marcin), pojawiło się nagle brzmienie, inne od wszystkich znanych nam - chłopakom z warszawskiego Śródmieścia. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;To miałą być nasza pierwsza lekcja punk rocka. Image chłopaków z the Jam był nam - fanom the Beatles - niezwykle bliski: garnitury, biale koszule, czarne krawaty, "rolling stonki". &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;To był czas, kiedy wszyscy zapragnęliśmy grać muzykę &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Na Nowym Świecie był taki sklep z instrumentami....chyba istnieje do dziś. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;Słuchając kawałka "Batman" (czy kojarzycie amerykański serial z lat 80-tych?) wielu z nas pomyślało poważnie o zakupie swojej pierwszej gitary - na początek klasycznej. Made in DDR. Oczywiście.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z upływem czasu poczułem, że najlepsze numery z tej pierwszej (zresztą) płyty the Jam to "Art school" i "In the city". Gdybyśmy w tamtych czasach mieli szansę zobaczyć jak wyglądał na żywo ten modsowsko-punkowy zespół Paula Wellera, być może "rewolucja' wydarzyłaby się znacznie szybciej. To był dopiero jej przedsmak.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;In the city theres a thousand things I want to say to you&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;But whenever I approach you, you make me look a fool&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;I wanna say, I wanna tell you&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;About the young ideas&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;But you turn them into fears&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;In the city theres a thousand faces all shining bright&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;And those golden faces are under 25&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;They wanna say, they gonna tell ya&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;About the young idea&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;You better listen now youve said your bit-a&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;And I know what youre thinking&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;You still think I am crap&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;But youd better listen man&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;Because the kids know where its at&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;In the city theres a thousand men in uniforms&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;And Ive heard they now have the right to kill a man&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;We wanna say, we gonna tell ya&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;About the young idea&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;And if it dont work, at least we said weve tried&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;In the city, in the city&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="color:#ffff66;"&gt;&lt;strong&gt;In the city theres a thousand things I want to say to you&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-9060927609214772859?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/9060927609214772859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=9060927609214772859' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/9060927609214772859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/9060927609214772859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/jam-in-city.html' title='1.The Jam &quot;In the city&quot;'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SHKS4ImzOdI/AAAAAAAAAAo/-wUN6yDKD_s/s72-c/The+Jam.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-2214298292982565875</id><published>2008-07-07T12:22:00.000+02:00</published><updated>2008-07-07T12:51:05.067+02:00</updated><title type='text'>100 najważniejszych płyt. Od czego zacząć?</title><content type='html'>Ranking będzie subiektywny, emocjonalny, podporządkowany własnej historii, zapisanej przez płyty, utwory muzyczne i koncerty. W tle każdego wydarzenia płynie muzyka, niekiedy glośniej, niekiedy ciszej. Niekiedy wychodzi na pierwszy plan, niekiedy gaśnie, jednak zawsze na krótko. Muzyka demaskuje, odkrywa ludzkie charaktery, zdradza nastroje, uwierzytelnia. Chociaż uznać należy prawdę, że są ludzie dla których nie ma znaczenia. Muzyka jest jednak wszędzie, zawiera się szumie morza, szeleście drzew, płonącym ognisku, warkocie silników, w odgłosie trzaskających drzwi, nawet w marszu żołnierzy. Kwestia definicji jest tu najmniej istotna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do początku...różne piosenki miały różny wpływ na moje. Odkąd ojciec dał mi w prezencie swój stary adapeter i płytę analogową, którą przywiózł z Jugosławii. To byli The Beatles. Mniej więcej w tym czasie zacząłem z kolegami z podstawówki rozmawiać o muzyce. Większość z nich stawała się fanami tego zespołu. Rolling Stones nie byli wtedy wtedy wśród nas "na topie". I nie była to kwestia dostępności. Na pewno nie. Po prostu bardziej nam odpowiadały melodyjne piosenki. Tak mi już zostało do dziś. O the Beatles nie będę pisać w pierwszej kolejności. Zacznę od płyt, do których wróciłem ostatnio.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-2214298292982565875?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/2214298292982565875/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=2214298292982565875' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2214298292982565875'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2214298292982565875'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/100-najwaniejszych-pyt-mojego-ycia-od.html' title='100 najważniejszych płyt. Od czego zacząć?'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1373030018218990905.post-2114654978626839601</id><published>2008-07-06T23:51:00.000+02:00</published><updated>2008-07-08T23:17:46.253+02:00</updated><title type='text'>Muzzik Manifesto - INTRO</title><content type='html'>Ludzie nie chcą już płyt. Nasz świat muzycznych fascynacji coraz częściej zawiera się w plikach, ipodach, czy na twardych dyskach komputerów stacjonarnych. Muzyczne telewizje nie pokazują teledysków. Ludzie przenieśli się do internetu, gdzie mogą je oglądać o dowolnej porze dnia i roku. I do tego dzielić się komentarzami na ich temat. Youtube zastępuje MTV. Rozgłośnie radiowe są jednym wielkim blokiem reklamowym wytwórni fonograficznych. W tych ostatnich brakuje myśli marketingowej. Nie ma w nich talentu odkrywania rzeczy wybitnych. Polskę zalewa muzyczna tandeta. Piszą o niej mierni dziennikarze . Ich miernota to nie ciężar pióra, ale lęk przed przekraczaniem granic światów muzyki niezależnej od gustów przeciętnego Polaka. Kto z liderów opinii dziennikarskiego światka słyszał brazylijskiego stoner rocka? Kto wie skąd pochodzi Grauzone? Kto rozumie dlaczego Grunge dotarł do Europy przez Szwajcarię i Niemcy? Słyszeliście kiedykolwiek japońskich the Ramones? A czy mówi Wam coś nazwa Laughing Clowns? The Sound? The Sonics? The Seeds?Ten blog jest po to, żeby odgrzebać rzeczy doskonałe i zapomniane. Moje życie określone zostało przez muzykę, płyty są jak kartki w kalendarzu - przypomnienie najważniejszych momentów: znajomości, miłości, depresji, sukcesów, lęków, upadków, pocałunków, ucieczek. Muzykę mam ciągle w głowie. Gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię. Warto posłuchać Wima Martensa z czasów Belly of an architect.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A i jeszcze jedno. Ten blog to trochę jednak historia mojego życia. Nie chodzi o historię czegokolwiek innego. Wszystkie zdjęcia, filmy, linki, cytaty zamieszczone zostaną bez zgody autorów - jednak z czystą, szczerą intencją propagowania i wspierania ich dzieła i zasług. Przy okazji poszukiwań adekwatnych informacji w wirtualnym świecie natarfiłem na wiele ciekawych stron i blogów jak np. &lt;a href="http://musicblog-piotrk.blogspot.com/"&gt;http://musicblog-piotrk.blogspot.com&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nie przez przypadek korzystam z zasobów firmy  Google. To wyraz szacunku dla narzędzia, dzięki któremu odkopuję własną przeszłość.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1373030018218990905-2114654978626839601?l=muzzikmanifesto.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/feeds/2114654978626839601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1373030018218990905&amp;postID=2114654978626839601' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2114654978626839601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1373030018218990905/posts/default/2114654978626839601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://muzzikmanifesto.blogspot.com/2008/07/muzzik-manifesto.html' title='Muzzik Manifesto - INTRO'/><author><name>Muzzik Manifesto</name><uri>http://www.blogger.com/profile/00932678409423668540</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_fVmhYxXui9U/SeMDfIaNZXI/AAAAAAAAAUM/3t15Kv6OVVc/S220/ciszak2.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
